Oko w oko

Zaniedbałem blog, bo zająłem się pisaniem książki „Pół kilo rozumu”, powieści dla chłopców w wieku 14-15 lat, takich co kończą szkołę podstawową i idą do licealnej. Wyszło tego prawie 200 stron w 30 rozdziałach, a czy wyjdzie drukiem to się dopiero okaże. Gdyby tak się stało, to byłaby trzecią, dwie poprzednie były dla młodszych dzieci: „Samolot w sosie własnym” i „Zwycięstwo przed dogrywką”. Wracam do tego, co mogę publikować samodzielnie, do pokazywania fotografii.

Canon EOS-1D X, EF 24-105 mm f/4L IS USM, Av, ISO 200, f/7.1, 1/40 s, stabilizator obrazu włączony, ogniskowa 105 mm.

Reklamy
Opublikowano Fotografie, Rozmaitości, Sprzęt i technika | Otagowano , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Ostatnie kolory przed jesienną szarugą

Jesień obfituje i kusi rozmaitymi barwami roślinności, jak to dzikie wino na ogrodzeniu warszawskiej willi na Mokotowie. Można przejść obojętnie, można sfotografować detal – sfotografowałem. Za parę dni nie będzie już na co patrzeć, przylecą drozdy i zjedzą wszystkie jagody, wiatr zrzuci liście, zostanie plątanina gałązek.

Canon EOS-1D X, Sigma A 135 mm f/1.8 DG HSM, ISO Auto 200, f/11, 1/200 s, tryb M.

Opublikowano Fotografie, Rozmaitości, Sprzęt i technika | Otagowano , , , , , , | Dodaj komentarz

Barwy jesieni, piękne, ale krótkotrwałe

W ubiegłą niedzielę podczas spaceru w Parku Łazienkowskim, zawędrowałem w okolice pomnika króla Jana III Sobieskiego i pstryknąłem go smartfonem, razem z zawodnikami  w wielkim, dosłownie, biegu warszawskim. Pomnik znany, wielokrotnie fotografowany na widokówki z Warszawy, ale w tle było złocące się w promieniach słońca drzewo, które z innego miejsca fotografowania mogłoby być dobrym tłem dla pomnika. Postanowiłem wrócić z aparatem i zrobić zdjęcie – może się do czegoś przydać. Następnego dnia padał jednak deszcz, ale we wtorek pogoda się poprawiła, więc poszedłem, a skoro poszedłem to zdjęcie zrobiłem, ale bez kolorowego tła, bo liście zwiał z drzewa wiatr i cała atrakcja została wspomnieniem.

Okazały gmach Instytutu Higieny wybudowany został zaraz po I wojnie światowej zwraca uwagę swoją architekturą a jesienią także barwami. Nie czekałem na poprawę pogody i w zniechęcającą do wychodzenia z domu mżawkę sfotografowałem fragment, wielkie okna zarastające bluszczem.

Aparat Canon EOS-1D X, obiektyw Sigma A 135 mm f/1.8 DG HSM, ISO 100, przysłona f/2.8, migawka 1/200 s.

Opublikowano Fotografie, Rozmaitości, Sprzęt i technika | Otagowano , , , , , , , | Dodaj komentarz

Mój sposób na wady cyfrowych filtrów gradientowych

Używane powszechnie w fotografii pejzaży i architektury neutralnie szare filtry połówkowe NDG, zastąpione zostały w fotografii cyfrowej bardziej użytecznymi filtrami gradientowymi, cyfrowymi oczywiście. Szklane, plastikowe czy cyfrowe filtry NDG mają podobną zaletę ale także identyczną wadę – przyciemniają wszystko, choć nie wszystko wymaga przyciemnienia. Zdjęcie, które wybrałem na przykład – budynek na Placu Unii Lubelskiej w Warszawie – nie jest najlepsze, bo filtr NDG stosuje się najczęściej do zredukowania kontrastu między nadmiernie jasnym niebem w stosunku do wszystkiego co na ziemi, ale istotę kłopotu pokazuje.

Nałożony w dodanej warstwie cyfrowy filtr gradientowy przysłonił cały obszar na który został zastosowany, a siła jego oddziaływania wyregulowana została (z nadmiarem) suwakiem Expozycja. Skutek takiej manipulacji widać lepiej na kolejnej ilustracji.

Przyciemniony został nie tylko błękit nieba, ale wieża budynki i pierzaste chmury. Zachowanie jasności wieży można oczywiście uzyskać przez maskowanie obszaru, na który filtr NDG nie powinien oddziaływać. Jest to niestety czynność trudna i czasochłonna, a udało mi się uzyskać dobry rezultat bardzo prostym sposobem. Być może jest on znany, tego nie wiem – dzielę się po prostu tym, co udało mi się samemu zrobić, z tymi, którzy na mój blog zaglądają. I tyle.

Po nałożeniu na obraz jednej warstwy i zastosowania filtru gradientowego, siłę jego oddziaływania regulowałem nie suwakiem Expozycja, lecz manipulując obszarami najciemniejszymi i najjaśniejszymi w Poziomach – można robić to samo, a nawet z większą precyzją w Krzywych.

Ostateczny efekt takiego postępowania, łatwego i szybkiego, jest taki, że błękit nieba został przyciemniony ale nie tylko zachowana została jasność wieży budynku, także pierzastych chmur. Tu uwaga: jeżeli błękit nieba staje się nienaturalnie agresywny, można skutecznie reagować suwakiem Nasycenie.

Poniżej ten sam sposób użycia filtra gradientowego do fotografii wykonanej na filmie odwracalnym Provia 100F.

Po zastosowaniu filtra gradientowego i regulacji suwakiem Expozycja obraz zmienił się na taki:

Bardziej precyzyjna regulacja za pomocą Krzywej, którą można lokalnie wyginać, dała natomiast taką fotografię. Ponieważ prawy górny róg był widocznie zbyt ciemny, więc po dodaniu drugiej warstwy został filtrem gradientowym, położonym ukośnie, rozjaśniony suwakiem Expozycja. Koniec końców błękit nieba nabrał soczystości, wypiętrzone wysoko chmury zachowały swą biel i fotografia została poprawiona.

 

 

 

Opublikowano Rozmaitości | Otagowano , , , , , , , | 4 Komentarze

Lepsza młoda wrona niż nic

Przez kilka dni upalnych siedziałem kamieniem w mieszkaniu nie wychodząc na ulice gdzie gorąc był nie  dla ludzi w moim wieku. Jedyne co mogłem, to patrzeć przez zamknięte okna czy coś nie nadałoby się do sfotografowania. Pole obserwacji nie duże, ale zawsze coś się trafi, jak ta młoda wrona. Okrutnie krzykliwy ptak, stale głodny wrzaskiem przywołuje stare wrony, które go jeszcze karmią. Nie lubię wron, bo niszczą wróble i mazurki. Dawniej, gdy chodziłem jeszcze do podstawówki, wyjąłbym w takiej sytuacji wiatrówkę i o jednego skrzydlatego zabójcy małych ptaków byłoby mniej. Ale teraz nie te czasy, skazaliby mnie na 5 lat albo i więcej.

*   *   *

Na fotografii prawie cały kadr, obciąłem tylko trochę z prawej strony i nieco od dołu. Zwracam na to uwagę dlatego, że przy ogniskowej 560 mm (400 mm × 1,4) i nie tak znów dużej odległości, fotografowany obiekt nie wypełnia kadru. Lepszy byłby układ obiektywu z extenderem 2×, automatyka ustawiania ostrości w takim układzie by nie działała, ale przy fotografowaniu odległych obiektów nie tworzy to trudności.

Canon EOS-1D X, obiektyw EF 100-400 mm f/4.5-5.6L IS USM + extender 1.4× III (łącznie 560 mm). Tryb M, ISO Auto 3200, f/8, 1/1250 s. Odległość 22,8 m

*   *   *

To dodatkowe zdjęcie po otrzymaniu ostatniego komentarza. Nie jest dobre technicznie zdjęcie, ale pogoda była pochmurna, fotografowałem aparatem trzymanym w rękach, z sumaryczną ogniskową obiektywu i telekonwertera równą 800 mm, z czułością, która w trybie ISO-Auto ustawiła się na ISO 51200, więc wyszło jak wyszło. Ostrość ustawiałem „na oko”, bo autofokus działa mi tylko do przysłony f/8, a i wtedy jest do wykorzystania tylko jeden centralny punkt nastawiania ostrości. Lepsza byłaby kombinacja telekonwerterów z obiektywem 300 mm f/2.8, ale nie mam takiego.

*  *  *

Canon EOS-1D X, obiektyw EF 100-400 mm f/4.5-5.6L IS USM + extender 2× III (łącznie 800 mm). Tryb M, 1/1250 s, f/22, ISO Auto 51200.

Opublikowano Fotografie, Rozmaitości, Sprzęt i technika | Otagowano , , , , , , , , , , , | 6 Komentarzy

Jeden perkoz, dwa perkozy, ptaki piękne ale daleko

Zwykle widziałem jego czarną sylwetkę gdy pływał, nurkował, pokazywał się znowu ale kilkadziesiąt metrów dalej. Teraz też tak było, dopiero na powiększonym zdjęciu widać, że perkoz ma ładne, kolorowe upierzenie. Fotografowanie ciężkim aparatem jakim jest Canon 1D X, z nie lekkim teleobiektywem ustawionym na najdłuższą ogniskową, do tego z telekonwerterem powiększającym ogniskową do 560 mm, wymaga sporej siły i skupienia.  Sporo czasu mija nim się naciśnie spust migawki, warto więc mieć aparat na statywie. Zabrałem na wyjazd statyw trójnożny, którego ani razu nie użyłem, a jednonożny, który by mi się bardzo przydał, pozostał w domu.

Canon EOS-1D X, obiektyw EF 100-400 mm f/4.5-5.6L IS USM + extender 1,4× III (łącznie 560 mm). Tryb M, ISO Auto 2500, f/11, 1/1000 s. Odległość od obiektu 22,8 m

Canon EOS-1D X, obiektyw EF 100-400 mm f/4.5-5.6L IS USM + extender 1,4× III (łącznie 560 mm). Tryb M, ISO Auto 400, f/11, 1/1600 s. Odległość obiektu 44,4 m

Canon EOS-1D X, obiektyw EF 100-400 mm f/4.5-5.6L IS USM + extender 1,4× III (ustawiona ogniskowa 435 mm). Tryb M, ISO Auto 500, f/11, 1/500 s. Odległość obiektu 30,3 m

Opublikowano Fotografie, Rozmaitości, Sprzęt i technika | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , ,

Trzciniak – mały, ale gotowy do walki

Słyszałem tylko jego charakterystyczny śpiew, jednak nie mogłem go wypatrzeć, bo siedział gdzieś między gałęziami rosnącej nad brzegiem jeziora wierzby. Ponieważ śpiewał głośno, postanowiłem go nagrać na dyktafonie i gdy przyjdą do nas ukochane wnuki, pokazać im na ekranie monitora śpiewającego, dosłownie, trzciniaka. Nagrałem śpiew, ale też zastanowiłem się jak ptak zareaguje, gdy włączę dyktafon i odtworzę nagranie. Chciałem położyć dyktafon na ziemi, odejść i obserwować co też się stanie, być może uda się sfotografować trzciniaka przy dyktafonie. Włączyłem dyktafon, nim jednak wyregulowałem go na maksymalną głośność zobaczyłem go tuż przy twarzy, trzepocząc skrzydełkami zatrzymał się na chwilę przy mnie w odległości nie większej niż 40 cm i odleciał w trzciny. Później wywoływałem go nagraniem jego śpiewu, ale już nie reagował, dał się jednak obserwować, czy to na gałązkach wierzby, czy to na trzcinie w szuwarach. Zrobiłem sporo zdjęć, najtrudniej było mi go fotografować w szuwarach pod światło. Zdjęcia mogłyby być bardziej atrakcyjne, ale odległość z brzegu była większa niż z pomostu dla wędkarzy i ciągle przeszkadzały trzciny.

*   *   *

Canon EOS-1D X, obiektyw EF 100-400 mm f/4.5-5.6L IS USM + extender 1,4× III (łącznie 560 mm). Tryb Av, ISO 400, f/8, 1/1000 s. Odległość 12,6 m

Canon EOS-1D X, obiektyw EF 100-400 mm f/4.5-5.6L IS USM + extender 1,4× III (łącznie 560 mm). Tryb Av, ISO 1000, f/16, 1/1600 s. Odległość 10,8 m.

Canon EOS-1D X, obiektyw EF 100-400 mm f/4.5-5.6L IS USM + extender 1,4× III (łącznie 560 mm). Tryb Av, ISO 1000, f/16, 1/500 s. Odległość 14,9 m.

Opublikowano Fotografie, Rozmaitości, Sprzęt i technika | Otagowano , , , , , , , , , ,