„Koński problem”

Daję to dla kontrastu z poprzednim zdjęciem. Obie fotografie zrobiłem latem tego same roku w Warszawie. Chłoporobotnika sfotografowałem na przystanku PKS, a ta fotografia jest z Torów Wyścigowych na Służewcu, podczas gonitw koni o Wielką Warszawską, oczywiście nagrodę.

Reklamy
Opublikowano Rozmaitości | Otagowano , , , , | 2 Komentarze

„Przy sobocie, po robocie” w… 1960 roku

Była wtedy w Polskim Radio wesoła audycja zatytułowana „Przy sobocie, po robocie” nadawana w sobotnie popołudnia dla ludu pracującego miast i wsi w nagrodę za wykonywanie 102% normy. Pomysł na tytuł tej fotografii zaczerpnąłem bezczelnie z Polskiego Radia, przedstawia chłoporobotnika czekającego na autobus PKS, aby wrócić na niedzielę do domu. Tak mi się to przypomniało, gdy grzebałem w starych fotografiach. Tego się już nie pamięta.

Opublikowano Rozmaitości | Otagowano , , , , , , | 3 Komentarze

Wrona warująca na jabłoni jak pies ogrodnika

Każdego popołudnia ten siwy rozbójnik, który wiosną wyżera młode wróble z gniazd, siada na gałęzi jabłoni  i wygrzewa się w promieniach słońca. Widuję go z okna kuchni. Dziś przestałem się bezczynnie gapić, założyłem do aparatu teleobiektyw z telekonwerterem i ustrzeliłem łobuza.

Canon EOS-1 DX, obiektyw EF 100-400 f/4.5-5.6L IS USM + 1.4 × III. Ogniskowa 560 mm. Tryb AV, przysłona f/8, migawka 1/640 s, ISO 1000.

Opublikowano Fotografie, Rozmaitości, Sprzęt i technika | Otagowano , , , , , , , , | 6 Komentarzy

Jedna praca skończona, najwyższy czas zaczyna zacząć następną…

 

Zmiana tematyki sprzyja zdrowiu psychicznemu. Tym razem będzie to – jeżeli będzie – publikacja prezentująca Wydział Mechatroniki i Lotnictwa Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie. Rzecz w zamiarze ma być okazała więc format A4 poziomy. Na ilustracji koncepcja rozłożenia fotografii z miejscem na tekst podpisów, na stronach w rozdziale prezentującym zajęcia praktyczne studentów na kierunku studiów wojskowych.

 

Opublikowano Rozmaitości | Otagowano , , , , | 1 komentarz

Taka będzie okładka IV wydania „Książki o fotografowaniu”

Ostatecznie wybór padł na taki projekt, coś w sam raz dla ptakolubów…

Zdjęcie sowy zrobiłem w Górach Słonnych, w Bezmiechowej na szybowisku Politechniki Rzeszowskiej. Właściciel restauracji w budynku Ośrodka Szybowcowego PR ma kilka oswojonych ptaków, które można podziwiać i fotografować. Fotografowałem mojego wnuczka z sową na ręce, a także sowy bez wnuczka. Bez trudności. Reszta to sprawa kadrowania.

Książkę polecam. Tylko tytuł ten sam co w poprzednich trzech wydaniach, środek po radykalnym liftingu, kompletnie przemeblowany, w zmienionym układzie rozdziałów, z nowymi tematami, nowymi ilustracjami.

 

Opublikowano Rozmaitości | Otagowano , , , , , , , | 12 Komentarzy

Drugi projekt okładki IV wydania „Książki o fotografowaniu”

Skoro pierwszy projekt nie został zaakceptowany powstał drugi, bardziej ascetyczny i tajemnicy. Niby wiadomo o co w nim chodzi, bo jest wyraźna sylwetka aparatu fotograficznego na statywie i cień fotografa, ale też nie wiadomo po co i skąd te zadrapania. Film fotograficzny można podrapać szczotką ryżową – gdyby ktoś miał taki pomysł na ujawnienie swojej artystycznej ekspresji – ale cyfrowego zapisu fotografii podrapać nie sposób. No to teraz wyjaśnię skąd to się wzięło, te zadrapania i cała fotografia.

Zdjęcie powstało podczas przygotowań do fotografowania techniką PIV zaburzeń opływów modelu samolotu w tunelu hydrodynamicznym Wojskowej Akademii Technicznej. Sposób wizualizacji zaburzeń polega na tym, że do krążąca w tunelu woda przesycona jest mikro drobinkami chlorku czegoś tam, a promień zielonego lasera oświetla przestrzeń w jednej płaszczyźnie – drobinki odbijają światło i „można zobaczyć” zaburzenia opływu z dokładnością niemożliwą do uzyskania innym sposobem. Można zobaczyć, ale dopiero po przetworzeniu ponieważ patrząc widzi się tylko ogromną ilość błyskających punktów. Gdy jednak sfotografuje się to widowisko w odpowiednio długim zassie ekspozycji, błyskające drobinki tworzą długi ślad swojego przemieszczenia się. Moim zadaniem było fotografowanie torów tych drobin, a zatem dobrania odpowiedniego czasu otwarcia migawki – także czułości ISO i przysłony obiektywu. To próbne zdjęcie powstało przy naświetlaniu w czasie 6 sekund. Uzyskałem więc informację jak długi ślady można zarejestrować przy konkretnej prędkości przepływu wody. I tyle, zdjęcie do niczego innego nie było potrzebne, aż mi się coś skojarzyło, że mogłoby zostać wykorzystane na okładkę. Powstał taki projekt, ale także nie uzyskał akceptacji.

Trochę  żal, bo mi się podoba, ale też rozumiem, albo domyślam się obaw. Projekt dobrze wygląda na monitorze, a jak by wyglądał w druku offsetowym to trzeba byłoby sprawdzić. Zrobiłem powiększenie, ale powiększenie na papierze fotograficznym, nawet matowym, to nie to samo co offsetowy CMYK – mogłoby być interesująco, mogłaby być katastrofa.

Ostateczny projekt następnym razem.

 

Opublikowano Rozmaitości, Sprzęt i technika | Otagowano

Taka miała być okładka IV wydania „Książki o fotografowaniu”

Miała być, ale nie będzie. Mniejsza o to dlaczego.

Fotografia powstała z dwóch zdjęć. Zdjęcie radosnego dziewczęcia w atrakcyjnej stójce na plaży trzasnąłem przypadkiem na Sycylii. Czekało spokojnie przez 8 lat, aż wpadłem na pomysł, aby dodać do niego coś nad horyzontem. Dodałem zdjęcie chmur znad Bałtyku i tak powstała fotografia prezentująca wartości unijne. Chyba zbyt frywolne…

Dolne zdjęcie zrobiłem aparatem Canon EOS 7D a górne 1D X. Obiektyw ten sam EF 24-105 mm F/4L IS USM. I to byłoby wszystko.

 

Opublikowano Fotografie, Rozmaitości | Otagowano | 2 Komentarze