Dwa zmarznięte gawrony

Dziś mróz nieco stężał, jest -130 C, a odczuwalna – 19.70 C, więc nawet ptakom zrobiło się chłodno. Zobaczyłem przez okno dwa zmarznięte gawrony na drzewie, skorzystałem z okazji i je sfotografowałem. Dla wyjaśnienia: te jasne smugi to nie plamy na murze budynku, tylko spadające leniwie z chmury śnieżki, te blisko teleobiektywu zaznaczyły długie, dekoracyjne ślady.

*   *   *

Aparat Canon EOS R. Obiektyw EF 100-400 mm F/4-5.6L IS USM. Ogniskowa: 400 mm. Tryb pomiaru ekspozycji: matrycowy. Tryb fotografowania: Fv. Przysłona: f/10. Migawka: 1/500 s. Korekta ekspozycji: 0.0 EV. ISO auto: 2500. Programy graficzny: PhotoShop CS-5PL.

Opublikowano Fotografie, Rozmaitości, Sprzęt i technika | Otagowano , , , , , , , , , | Możliwość komentowania Dwa zmarznięte gawrony została wyłączona

Jeszcze kilka fotografii z Królewskich Łazienek

Opublikowano Fotografie, Rozmaitości | Otagowano , , , , , , , , , , , , | Możliwość komentowania Jeszcze kilka fotografii z Królewskich Łazienek została wyłączona

Kilka zdjęć z Łazienek Królewskich w Warszawie

Po długim okresie fotograficznego nic nierobienia wybrałem się do Parku Łazienkowskiego poszukać czegoś, czegokolwiek, byle tylko przerwać długi okres bezczynności. Zabrałem dwa obiektywy, uniwersalny RF 24-105mm F4L IS USM i szerokokątny Irix 15 mm f/2.4. Pogoda? Zgodna za prognozą: pełne zachmurzenie, temperatura trochę poniżej zera, bezwietrznie, za to z obfitym smogiem i z zaleceniem, żeby siedzieć w domu i zamknąć okna. Irixem zrobiłem kilka zdjęć. Najpierw sfotografowałem zegar słoneczny. W parku łazienkowskim w Warszawie są dwa takie zegary, starszy, między Pałacem na Wyspie a stawem, na zdjęciu, oraz ustawiony kilkanaście lat temu nieopodal Nowej Oranżerii. Starszy sfotografowałem w stanie wyłączenia dubeltowego, bez słonecznego oświetlenia, pod grubą warstwą puszystego śniegu. O tym, że to zegar świadczy jedynie jego kolorowa, błyszcząca wskazówka. Potem sfotografowałem Pałac na Wodzie nad zamarzniętym stawem od jego północnej strony i kilka innych, które pokazuję. W sumie nic ciekawego, ale dla mnie ważne, bo przerwałem bezczynność.

*   *   *

Aparat Canon EOS R. Obiektyw Irix 15 mm f/2.4 Blackstone. Ogniskowa: 15 mm. Tryb pomiaru ekspozycji: matrycowy. Tryb fotografowania: Fv. Przysłona: f/8, Migawka: 1/50 s. Korekta ekspozycji: +2.0 EV. ISO auto: 100. Programy graficzny: Capture One 20, PhotoShop CS-5PL.

 

 

 

Opublikowano Fotografie, Rozmaitości, Sprzęt i technika | Otagowano , , , , , , , , , , , | Możliwość komentowania Kilka zdjęć z Łazienek Królewskich w Warszawie została wyłączona

A gdyby tak.., wróciły parowozy, na gaz LPG?

Co Wy na taki pomysł? Nie wszystkie linie kolejowe musiałyby być zelektryfikowane, można byłoby ograniczyć używanie, a z czasem wyeliminować hałaśliwe lokomotywy z silnikami wysokoprężnymi, tak jak eliminuje się autobusy w miastach. Byłoby bardziej ekologicznie i… bardziej widowiskowo. Tak mi przyszło do głowy. Kto jest ZA, niech podniesie rękę:)

*   *   *

Aparat Canon EOS-1D X. Obiektyw Canon TS-E 24.0 mm f/3.5 L II . Tryb pomiaru ekspozycji: matrycowy. Tryb fotografowania: M. Przesunięcie osi optycznej obiektywu: 0 mm. Pochylenie osi optycznej obiektywu: 4°. Tryb ustawiania ostrości: M. Przysłona: f/10. Migawka: 1/320 s. Korekta ekspozycji: 0.0 EV. ISO auto: 200. Programy graficzny: Capture One 20, PhotoShop CS-5PL

Opublikowano Fotografie, Rozmaitości, Sprzęt i technika | Otagowano , , , | 2 Komentarze

Zaburzenia za wirującym walcem, w świetle lasera zielonego

Może to zdjęcie kogoś zainteresuje. Przedstawia zawirowania jakie powstają za wirującym walcem zanurzonym w przepływającej wodzie. Zdjęcie zrobiłem w  tunelu hydrodynamicznym Wojskowej Akademii Technicznej podczas ustalenia warunków ekspozycji przed fotografowaniem prowadzonych w nim badań. Obiekt, walec wirujący w kierunku zgodnym z ruchem wskazówek zegara, zanurzony był w wodzie napełnionej mikro drobinami pyłu, które odbijając światło miały wyznaczać ślady ich przemieszczeń, a w sumie obraz powstających zawirowań. Walec i przestrzeń za nim, oświetlana była od dołu wiązką lasera zielonego przemieszczająca się szybko w pionowej płaszczyźnie, w dobranym kącie od lewej do prawej i odwrotnie. Trudność fotografowania polegała na dobraniu właściwego czasu naświetlania dla każdej pary prędkości ruchu wody i prędkości obrotowej wirującego walca. Przy zbyt krótkim czasie naświetlania ślady poszczególnych pyłków na fotografii były zbyt krótkie, aby ich obraz pokazywał dokładnie co się dzieje, natomiast przy za długim czasie ekspozycji opływ z górnej części walca mieszał się ze strugami z dolnej jego części i obraz opływu stawał się nieczytelny. Na górnej części obracającego się walca woda przyśpieszała do większej prędkości, na dolnej była hamowana, w efekcie co chwila następowała wymiana kierunku strug i ich śladów w przestrzeni za walcem. Na zdjęciu moment, w którym strugi spod walca przebiły się przez strugi z górnej powierzchni walca. Pięknie to widać na obrazie video odtwarzanym w zwolnionym tempie. Gdy już wiedziałem jakiego czasu naświetlania należy użyć dla odpowiednich szybkości przepływu i obrotu, chciałem zrobić zdjęcia piłki pingpongowej, żeby pokazać co się dzieje z piłką tenisową, gdy zawodnik nada jej ruch obrotowy, celem wywołania siły bocznej, która zakrzywi tor lotu piłki. Ale nie zawsze chcieć oznacza móc. Pokazuję co zrobiłem, kto pomyśli sam dojdzie do tego, że oprócz poziomej siły oporu walca, powstaje prostopadła do niej na skutek jego wirowania.

*   *   *

Aparat Canon EOS 1D X. Obiektyw EF 24-105mm F4L IS USM.  Ogniskowa: 105 mm. Tryb pomiaru: matrycowy. Tryb fotografowania: Av. Przysłona: f/22, Migawka: 0,4 s. Korekta ekspozycji: 0.0 EV. ISO auto: 400. Programy graficzny: PhotoShop CS-5PL.

 

Opublikowano Fotografie, Rozmaitości, Sprzęt i technika | Otagowano , , , , , , , , , , | Możliwość komentowania Zaburzenia za wirującym walcem, w świetle lasera zielonego została wyłączona

Spójrz mu w oczy Poznaniaku

To stara fotografia. Zrobiłem ją w bazylice archikatedralnej Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Poznaniu, do albumu pt. Wielkopolska. Odgrzebałem ją niedawno, obrobiłem po swojemu a zamieszczam teraz, bo z braku lepszego zajęcia naszło mi na wspomnienia. Fotografia jest lepsza niż zamieszczona ta w albumie, bo wtedy gdy był drukowany, kopiowaniem kolorowych przeźroczy, ich przygotowaniem do publikacji: powiększaniem i obróbką zajmowała się drukarnia, a nie fotograf. Album drukowany był w Słowenii, w bardzo dobrej drukarni Gorenjski Tisk. Mieli tam świetny skaner, ale to wszystkie zalety, bo skanerzysta dostawał partiami po kilkaset diapozytywów kolejnych albumów do obróbki i miał szybko zrobić tylko to, żeby fotografie wyglądały w druku dobrze. Gorenjski Tisk miał wysoki standard produkcji więc album został wydrukowany dobrze i dobrze został przyjęty przez czytelników. Miał dwa wydania, pierwsze 10000 egzemplarzy, drugie 7000 i został sprzedany do ostatniego. Z całym tym albumem od początku do końca była tak, jak w rosyjskim powiedzonku o kochaniu niedźwiedzia – i śmieszno, i straszno. Straszno się zrobiło, gdy album czekał w kolejce do maszyny. Miał mieć dwie wersje językowe, polską i niemiecką po 5000 egzemplarzy każda. Nieoczekiwanie ktoś zaczął ostrzegać: – Tyle tysięcy  albumów po polsku się nie sprzeda!, wykluczone! Wywołał panikę, zmieniono proporcje na 3000 egzemplarzy po polsku, większość po niemiecku. Sprzedało się natychmiast 6000 egzemplarzy, pół na pół i trzeba było dodrukować wersję polską, żeby sprzedała się do końca niemiecka. Hurtownicy chcieli także wersję angielską, ale ta opcja nie wchodziła w rachubę, bo trzeba byłoby dać do tłumaczenia, a album wydawany był metodą chałupniczą przez… Wydawnictwo MEDYK Stowarzyszenia Lekarzy i Pielęgniarek przy szpitalu w Kościanie. Wydawnictwo MEDYK miało już doświadczenie wydawnicze, bo wydało zbiór anegdot autorstwa lekarzy i pielęgniarek. Tłumaczeniem tekstu do albumu Wielkopolska zajął się jeden z lekarzy, nie było niestety nikogo, kto mógłby się podjąć przełożenia na angielski, więc były tylko dwie wersje językowe. Sam tekst także powstał gratisowo, napisał go Adam Radajewski, mój kolega, redaktor naczelny tygodnika Kierunki, bo Ci, do których Medyk zwracał się z propozycją, nie chcieli wchodzić w tak parszywy przekręt, jakim miało być wydawanie albumu fotograficznego przez jakiegoś faceta z Warszawy i naiwnych ze szpitala w Kościanie. MEDYK poszukiwał sponsorów, więc ci przysyłali specjalistów, którzy mieli zobaczyć zdjęcia i zapoznać się z całym projektem. Prezydent Poznania przysłał najpierw dwie osoby, potem kolejnego eksperta. Gdy ten dowiedział się wszystkiego co go interesowało orzekł, że jestem oszustem, że nie mam pojęcia co to znaczy wydać album fotograficzny. Powiedział, że ten album nigdy się nie ukaże i oburzony trzasnął drzwiami na wychodne. Album został wydrukowany, MEDYK zapłacił słoweńskiej drukarni pieniędzmi ze sprzedaży, drugie wydanie też się sprzedał.

Odegrałem się jakiś czas potem. Uczestniczyłem zorganizowanej w Poznaniu w konferencji na temat rozwoju kultury w województwie. Kierownicy Wydziałów Kultury z różnych powiatów i miast Wielkopolski mieli przedstawiać kolejno swój dorobek, a przeważały wypowiedzi o niemocy, o krępujących ich ograniczeniach, paraliżującej inicjatywy konieczności uzyskiwania zgody na wszystko. Zabrałem głos w dyskusji i poradziłem, żeby nie szukali pozwoleń ani w Poznaniu, ani w Warszawie, tylko robili tak, jak to robią w Kościanie, bo w Kościanie nie trzeba pytać o zgodę tylko trzeba robić. Pokazałem im album Wielkopolska wydany przez lekarzy i pielęgniarki szpitala w Kościanie na wzór. Prowadzący całą konferencję o kulturze nie podał mi już potem ręki.

Opublikowano Fotografie, Rozmaitości | Otagowano , , , , , , , , , , , | 2 Komentarze

Widok jak przez mleczną szybę

Długo oczekiwane opady śniegu wreszcie przyszły, ale w postaci pudrowania ziemi z intensywnością – jak Oni to mierzą? – 0, 11 mm/h. Prognoza prognozą, ale przez noc i poranek drzewa i ziemia zabieliły się, a ponieważ śnieg nie przestawał prószyć, zebrałem wszystkie swoje siły i pojechałem coś zrobić. Cokolwiek, byle wreszcie przerwać to covidowe, prawie roczne nicnierobienie. Zastałem w plenerze niebo szare, pokrywę śnieżną trochę jaśniejszą, ale także szarą, widok, przez ten prószący śnieg, jak przez mleczną szybę. Smętny widok, ale skoro mogą być fotografie „białe na białym”, no to zrobiłem „szare na szarym”. Dodałem czarne obramowanie, które aby ją podratować. Czekam, aż spadnie prawdziwy śnieg. Może się jeszcze doczekam.

 *   *   *

Aparat Canon EOS R. Obiektyw RF 24-105mm F/4L IS USM.  Ogniskowa: 81 mm. Tryb pomiaru: matrycowy. Tryb fotografowania: Fv. Przysłona: f/7.1, Migawka: 1/125 s. Korekta ekspozycji: +1 2/3 EV. ISO auto: 100. Programy graficzny: Capture One 20 Pro, PhotoShop CS-5PL.

Sfotografowałem jeszcze trzy brzozy rosnące na środku pola. Zdjęć zrobiłem oczywiście więcej, większość do skasowania.

 *   *   *

Aparat Canon EOS R. Obiektyw RF 24-105mm F/4L IS USM.  Ogniskowa: 45 mm. Tryb pomiaru: matrycowy. Tryb fotografowania: Fv. Przysłona: f/11, Migawka: 1/100 s. Korekta ekspozycji: + 2/3 EV. ISO auto: 250. Programy graficzny: Capture One 20 Pro, PhotoShop CS-5PL.

Opublikowano Fotografie, Rozmaitości, Sprzęt i technika | Otagowano , , , , , , , , , , , | Możliwość komentowania Widok jak przez mleczną szybę została wyłączona

Moje fotografie w Galerii Sztuki PIKOTEKA

Fotografie prezentowane w Galerii Sztuki PIKOTEKA, są, z konieczności, nie wielkich rozmiarów i dlatego pokazuję je tutaj w większych rozmiarach. Klikając można je jeszcze powiększyć, żeby zobaczyć szczegóły. PIKOTEK oferuje wydruki na znakomitej jakości, trwałych papierach do druków artystycznych, do wyboru są: gruby i sztywny papier Hahnemühle Photo Rag 308 g/m2, lub nieco cieńszy ale także świetny papier Solution Matt 230 g/m2. Każda zakupiona fotografia wyposażona jest w certyfikat jakości i opatrzona hologramem. Na życzenie fotografia może zostać oprawiona w ramy.

Święto lasu. 2007 r. 53,3 × 40 cm.

Zielone i czerwone. 2018 r. 40 × 30 cm

Dywan w leśnym strumieniu. 2018 r. 40 × 50 cm.

Potok w Karkonoszach. 2002 r. 50 × 34 cm.

Czysta energia. Gorce. 1996 r. 40 × 30 cm.

Fraktale. 2018 r. 52,5 × 70 cm

Kutry w Kątach Rybackich. 1998 r. 60 × 42 cm.

Po połowach. 1998 r. 40 × 30 cm.

Porządek. 1990 r. 50 × 30 cm.

Brzozy w porannej mgle. 1997 r. 50 × 37,5 cm.

Lot nad rżyskiem. 2014 r. 40 × 30 cm.

Burza w Gorcach. 1999 r. 50 × 40 cm.

Po burzy. 2003 r. 40 × 26,6 cm.

Wiosna. 1998 r. 40 × 50 cm.

Łuna. 1978 r. 30 × 25 cm.

Barwy jesieni. 2010 r. 40 × 30 cm.

Babie lato. 2011 r. 30 × 26,5 cm.

W dolinie. 2011 r. 40 × 30 cm.

Szreń. 1998 r. 30 × 22 cm.

Szreń 2. 1998 r. 50 × 40 cm.

Kampinos. 2002 r. 40 × 30 cm.

Cisza. 2013 r. 40 × 30 cm.

Ślady. 2013 r. 70 × 51,3 cm.

Światło i cień. 2009 r. 53,3 × 40 cm.

W górach. 2009 r. 40 × 30 cm.

Tatry, widok z Głodówki. 2000 r. 60 × 30 cm.

Topole. 2000 r. 50 × 37,5 cm.

Zasypało, zawiało. 2009 r. 40 × 30 cm.

Mróz. 2009 r. 40 × 30 cm.

Koniec drogi. 2009 r. 40 × 30 cm.

Cisza 2. 2003 r. 40 × 30 cm.

 

 

Opublikowano Fotografie | Otagowano , , , , , , , , , , , , , | Możliwość komentowania Moje fotografie w Galerii Sztuki PIKOTEKA została wyłączona

Moje fotografie pejzaży w Pikotece.pl

Gdyby ktoś miał ochotę powiesić na ścianie jakąś moją fotografię pejzaży, to może ją  kupić w Pikotece:

Andrzej Mroczek – biografia i dzieła artysty dostępne na pikoteka.com

Ceny są mocno zróżnicowane, a koszt fotografii uzależniony od rozmiarów i rodzaju podłoża. Kupić, nie kupić, ale pooglądać można – zapraszam.

 

Opublikowano Fotografie, Rozmaitości | Otagowano , , , , , , , | Możliwość komentowania Moje fotografie pejzaży w Pikotece.pl została wyłączona

Widok z Bezmiechowej – tylko dla szybowników

Widok ze szczytu lotniska w Bezmiechowej na dolinę z lądowiskiem i wijącą się wstęgę drogi startowej dla szybowców. Może zobaczymy się tam latem, w lipcu lub sierpniu. Oby.

* * *

Aparat Canon EOS-1D X. Obiektyw EF 24-105mm F4L IS USM.  Ogniskowa: 45 mm. Tryb pomiaru: matrycowy. Tryb fotografowania: Fv. Przysłona: f/6.3, Migawka: 1/640 s. Korekta ekspozycji: 0.0 EV. ISO auto: 100. Programy graficzny: Capture One 20, PhotoShop CS-5PL.

Wystarczy popchnąć, by szybowiec po kilkudziesięciu metrach jazdy wzbił się w powietrze. 

* * *

Aparat Canon EOS-1D X. Obiektyw EF 24-105mm F4L IS USM.  Ogniskowa: 35 mm. Tryb pomiaru: matrycowy. Tryb fotografowania: Fv. Przysłona: f/5.0, Migawka: 1/2500 s. Korekta ekspozycji: 0.0 EV. ISO auto: 100. Programy graficzny: Capture One 20, PhotoShop CS-5PL.

 

Opublikowano Fotografie, Rozmaitości, Sprzęt i technika | Otagowano , , , , , , , , , , , , , | Możliwość komentowania Widok z Bezmiechowej – tylko dla szybowników została wyłączona