Spójrz mu w oczy Poznaniaku

To stara fotografia. Zrobiłem ją w bazylice archikatedralnej Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Poznaniu, do albumu pt. Wielkopolska. Odgrzebałem ją niedawno, obrobiłem po swojemu a zamieszczam teraz, bo z braku lepszego zajęcia naszło mi na wspomnienia. Fotografia jest lepsza niż zamieszczona ta w albumie, bo wtedy gdy był drukowany, kopiowaniem kolorowych przeźroczy, ich przygotowaniem do publikacji: powiększaniem i obróbką zajmowała się drukarnia, a nie fotograf. Album drukowany był w Słowenii, w bardzo dobrej drukarni Gorenjski Tisk. Mieli tam świetny skaner, ale to wszystkie zalety, bo skanerzysta dostawał partiami po kilkaset diapozytywów kolejnych albumów do obróbki i miał szybko zrobić tylko to, żeby fotografie wyglądały w druku dobrze. Gorenjski Tisk miał wysoki standard produkcji więc album został wydrukowany dobrze i dobrze został przyjęty przez czytelników. Miał dwa wydania, pierwsze 10000 egzemplarzy, drugie 7000 i został sprzedany do ostatniego. Z całym tym albumem od początku do końca była tak, jak w rosyjskim powiedzonku o kochaniu niedźwiedzia – i śmieszno, i straszno. Straszno się zrobiło, gdy album czekał w kolejce do maszyny. Miał mieć dwie wersje językowe, polską i niemiecką po 5000 egzemplarzy każda. Nieoczekiwanie ktoś zaczął ostrzegać: – Tyle tysięcy  albumów po polsku się nie sprzeda!, wykluczone! Wywołał panikę, zmieniono proporcje na 3000 egzemplarzy po polsku, większość po niemiecku. Sprzedało się natychmiast 6000 egzemplarzy, pół na pół i trzeba było dodrukować wersję polską, żeby sprzedała się do końca niemiecka. Hurtownicy chcieli także wersję angielską, ale ta opcja nie wchodziła w rachubę, bo trzeba byłoby dać do tłumaczenia, a album wydawany był metodą chałupniczą przez… Wydawnictwo MEDYK Stowarzyszenia Lekarzy i Pielęgniarek przy szpitalu w Kościanie. Wydawnictwo MEDYK miało już doświadczenie wydawnicze, bo wydało zbiór anegdot autorstwa lekarzy i pielęgniarek. Tłumaczeniem tekstu do albumu Wielkopolska zajął się jeden z lekarzy, nie było niestety nikogo, kto mógłby się podjąć przełożenia na angielski, więc były tylko dwie wersje językowe. Sam tekst także powstał gratisowo, napisał go Adam Radajewski, mój kolega, redaktor naczelny tygodnika Kierunki, bo Ci, do których Medyk zwracał się z propozycją, nie chcieli wchodzić w tak parszywy przekręt, jakim miało być wydawanie albumu fotograficznego przez jakiegoś faceta z Warszawy i naiwnych ze szpitala w Kościanie. MEDYK poszukiwał sponsorów, więc ci przysyłali specjalistów, którzy mieli zobaczyć zdjęcia i zapoznać się z całym projektem. Prezydent Poznania przysłał najpierw dwie osoby, potem kolejnego eksperta. Gdy ten dowiedział się wszystkiego co go interesowało orzekł, że jestem oszustem, że nie mam pojęcia co to znaczy wydać album fotograficzny. Powiedział, że ten album nigdy się nie ukaże i oburzony trzasnął drzwiami na wychodne. Album został wydrukowany, MEDYK zapłacił słoweńskiej drukarni pieniędzmi ze sprzedaży, drugie wydanie też się sprzedał.

Odegrałem się jakiś czas potem. Uczestniczyłem zorganizowanej w Poznaniu w konferencji na temat rozwoju kultury w województwie. Kierownicy Wydziałów Kultury z różnych powiatów i miast Wielkopolski mieli przedstawiać kolejno swój dorobek, a przeważały wypowiedzi o niemocy, o krępujących ich ograniczeniach, paraliżującej inicjatywy konieczności uzyskiwania zgody na wszystko. Zabrałem głos w dyskusji i poradziłem, żeby nie szukali pozwoleń ani w Poznaniu, ani w Warszawie, tylko robili tak, jak to robią w Kościanie, bo w Kościanie nie trzeba pytać o zgodę tylko trzeba robić. Pokazałem im album Wielkopolska wydany przez lekarzy i pielęgniarki szpitala w Kościanie na wzór. Prowadzący całą konferencję o kulturze nie podał mi już potem ręki.

Informacje o aamroczek

Fotografik, członek ZPAF, autor 10 książek w tym 3 albumów fotograficznych. Wydał 4 książki dla fotografujących sprzedane o łącznym nakładzie ponad 90000 egzemplarzy: "O fotografowaniu", "Książka o fotografowaniu", "Książka o fotografowaniu dzieci" oraz "Zdjęcia cyfrowe w oświetleniu zastanym. Fascynująca historia od Available light do HDR".
Ten wpis został opublikowany w kategorii Fotografie, Rozmaitości i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Spójrz mu w oczy Poznaniaku

  1. Leszek Jerzy Pękalski pisze:

    A to Polska właśnie…

    • aamroczek pisze:

      Nie narzekam. Jedni potrafią ocenić ryzyko i mają odwagę podjąć decyzję, inni wolą otrzymać zadanie do wykonania, co zwalnia ich w dużej mierze od odpowiedzialności. Mógłbym o tym coś powiedzieć w dziedzinie, która mnie interesuje równolegle z fotografią, ale mi się już nie chce.

Możliwość komentowania jest wyłączona.