Sople lodu, w dwóch odsłonach

Z dekoracyjnego daszku nad ogrodzeniem zwisały sople lodu, w których iskrzyły się rubinowo promienie zachodzącego słońca. Sfotografowałem łudząc się, że będę miał na fotografii to co widziałem. Naiwny. Tych rubinów w soplach aparat nie zapisał tak jak widziały oczy. I nic dziwnego, migawka utrwaliła to, co dało się zanotować w czasie 1/25 sekundy, oczy cieszyły się barwami w dłuższym czasie. No i barwa śniegu. Bezchmurne, czyste niebo oświetlało wszystko, w tym śnieg, na niebiesko a wzrok wprowadzał swoją korektę. Majstrowanie w programach graficznych nie wiele pomogło. Jest jak jest. Zrobiłem też drugą wersję, monochromatyczną i wpadłem w pułapkę jak ten osiołek, któremu w żłobach dano w jednym owies, w drugim siano…

Informacje o aamroczek

Fotografik, członek ZPAF, autor 10 książek w tym 3 albumów fotograficznych. Wydał 4 książki dla fotografujących sprzedane o łącznym nakładzie ponad 90000 egzemplarzy: "O fotografowaniu", "Książka o fotografowaniu", "Książka o fotografowaniu dzieci" oraz "Zdjęcia cyfrowe w oświetleniu zastanym. Fascynująca historia od Available light do HDR".
Ten wpis został opublikowany w kategorii Fotografie, Rozmaitości, Sprzęt i technika i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s