Dwa angielskie aeroplany latają nad Wisłą

Dziś na Wisłą, między wsią Gassy, opodal której jest małe lotnisko, a Górą Kalwarią kręciły się w powietrzu dwa samoloty z angielskimi znakami rozpoznawczymi. Sfotografowałem, bo niczego innego na niebie nie zobaczyłem, oprócz mew, których nie lubię. Nie wiem co to za typy, bo samoloty tej klasy z okresu po II wojnie światowej mnie nie interesowały, gustowałem w szybszych, na ćwiczeniach z mechaniki lotu robiłem obliczenia takiego cudaka jak SO.9000 Trident. Miał kształt włóczni z kwadratowymi skrzydłami. Napęd silnikiem rakietowym z trzema komorami spalania i dwoma silnikami do startu i powrotu o bazy  umieszczonymi na końcach skrzydeł. Według założeń miał osiągać pułap 24000 m i prędkość 2060 km/godz. Nie będę tu wspominał co mi z obliczeń wychodziło, przyznałem się do tego w książce Konstruktor, Francuzom też nie wyszło, pierwszy prototyp nie wystartował, brakło mu siły ciągu w silnikach odrzutowych i rozbił się za pasem startowym. Drugi prototyp osiągnął pułap 15000 m i Mach 1.65, po czym wylądował w Muzeum Lotnictwa. A sprowokował mnie do tych przypomnień z młodości kształt ogona obu samolotów latających ciurkiem do Góry Kalwarii i  z powrotem: – po kiego licha konstruktorzy robą takie jajowate stery wysokości, o kształtach z czasów I wojny światowej. Pożytku z takich kształtów nie ma, a koszt wykonania sterów wyższy niż gdyby  były po prostu prostokątne. Na starość gderam:)

 *   *   *

Aparat Canon EOS R. Obiektyw EF 100-400 mm F/4-5.6L IS USM + Extender 2× III. Ogniskowa 520 mm. Tryb pomiaru. matrycowy. Tryb fotografowania Fv. Przysłona f/11, Migawka 1/640 s. Korekta ekspozycji 0.0 EV. ISO auto pierwszego zdjęcia 400, drugiego 250. Program: Capture One 20.

Informacje o aamroczek

Fotografik, członek ZPAF, autor 10 książek w tym 3 albumów fotograficznych. Wydał 4 książki dla fotografujących sprzedane o łącznym nakładzie ponad 90000 egzemplarzy: "O fotografowaniu", "Książka o fotografowaniu", "Książka o fotografowaniu dzieci" oraz "Zdjęcia cyfrowe w oświetleniu zastanym. Fascynująca historia od Available light do HDR".
Ten wpis został opublikowany w kategorii Fotografie, Rozmaitości, Sprzęt i technika i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.