Kaczka w celowniku canona R, czyli jakim cudem to mi się udało

Sprzedałem canona EOS 1D X nie dlatego, że mi się znudził, ale z tej przyczyny, że po ustawieniu obiektywu EF 100-400 mm F/4-5.6L IS USM na ogniskową 400 mm, z Extenderem 1.4×, miałem do ustawiania ostrości tylko jeden punkt autofokusa. Extender 2× zmieniał jasność na f/11 przy której żaden punt automatyki ostrości nie był już aktywny, pozostawała tylko możliwość ustawiania ręcznego. To nie wada aparatu, tylko skutek używania taniego teleobiektywu.

Fotografowanie poruszających się obiektów teleobiektywem EF 100-400 mm F/4-5.6L IS USM ustawionym na ogniskową 400 mm było możliwe, ale przy fotografowaniu małych obiektów powodowało konieczność dużych powiększeń. Extender 1.4× III powiększa też niezbyt wiele i dopiero telekonwerter dwukrotny daje satysfakcjonująco duży obraz odległego obiektu. Coś za coś, przysłona f/5.6 zamienia się jednak wtedy na f/11, co przy konieczności używania krótszych czasów migawki powoduje konieczność stosowania jeszcze wyższych czułości ISO.

Canon R ma inny system automatycznego nastawiania ostrości i obiektywem o jasności f/11 można fotografować wykorzystując automatykę. Można, co nie oznacza, że jest to łatwe. Najpierw trzeba znaleźć w celowniku fotografowany obiekt, co przy bardzo wąskim kącie obrazowania nie jest łatwe. Drugi kłopot wynika z tego, że gdy szukamy w celowniku dość odległego obiektu, a obiektyw aparatu ustawiony jest na inną odległość, automatyka ostrości może być bezradna, a na pewno potrzebuje sporo czasu aby ustawić ostrość. Gdy fotografuje się teleobiektywem zmiennoogniskowym warto ułatwić sobie celowanie przy najkrótszej ogniskowej, a dopiero gdy ma się fotografowany obiekt wyraźnie w celowniku, powiększyć ogniskową. Rada oczywista, ale w praktyce nie łatwo ją zastosować, bo brakuje czasu na manipulację długością ogniskowej. Gdy fotografowany obiekt, jak na przykład ta ta kaczka, którą udało mi się sfotografować, leci stosunkowo blisko, jej prędkość kątowa w stosunku do aparatu, jest duża i nie ma czasu na manipulacje – albo jest w celowniku, albo nie zrobi się zdjęcia.

Canon 1D X mógł robić 12 zdjęć seryjnych w czasie jednej sekundy zmieniając cały czas ustawienie obiektywu żeby zdjęcia były ostre. Canon R może zrobić kilka zdjęć w czasie sekundy, maksymalnie 8. Zdjęcie kaczki zrobiłem jednym strzałem a to, że się jako tako udało, to zwykły przypadek, trafiło mi się jak ślepej kurze ziarno. Co bardziej interesujące i pouczające, to zaznaczony na zielono obszar ostrości. Kaczka przelatywała w odległości około 15 metrów, mierząc „na oko”. Autofokus ustawił ostrość „na kaczkę”, na najbliższą jej część, na koniec skrzydła, skutek taki, że przy przysłonie f/11, brakło głębi ostrości, żeby cała kaczka była ostra.

Zrzut z ekranu DOF Calculator Pro pokazuje, że przy przysłonie f/11, ogniskowej 800 mm i odległości fotografowania 15 m, głębia ostrości to tylko 23 cm. Satysfakcjonującą ostrość można byłoby uzyskać dopiero przy przysłonie f/32. Cała głębia ostrości miałaby wtedy 64 cm, z czego 32 byłoby na kaczce a 32 przed nią – wtedy jednak szyja i głowa kaczki mieściłyby się w obszarze uznawanym za ostry. To byłoby możliwe do uzyskania przy czułości ISO 6400. Spróbuję, z wykorzystaniem fotografowania seryjnego, co uzyskam, to pokażę.

*   *   *

Aparat Canon EOS R. Obiektyw EF 100-400 mm F/4-5.6L IS USM + Extender 2× III. Ogniskowa 800 mm. Tryb pomiaru matrycowy. Tryb fotografowania Fv. Przysłona f/11, migawka 1/4000 s. Korekta ekspozycji 0.0 EV. Czułość ISO auto: 1600. Bez statywu. Program Capture One 20.

Informacje o aamroczek

Fotografik, członek ZPAF, autor 10 książek w tym 3 albumów fotograficznych. Wydał 4 książki dla fotografujących sprzedane o łącznym nakładzie ponad 90000 egzemplarzy: "O fotografowaniu", "Książka o fotografowaniu", "Książka o fotografowaniu dzieci" oraz "Zdjęcia cyfrowe w oświetleniu zastanym. Fascynująca historia od Available light do HDR".
Ten wpis został opublikowany w kategorii Rozmaitości i oznaczony tagami , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.