ON1 Photo RAW 2019.2

Wczoraj po południu wybrałem się do Puszczy Kampinoskiej, po drodze zmieniłem jednak zamiary – pięknie wybudowane chmury odpłynęły, niebo pokryły pierzaste stratusy i szanse na jakieś zdjęcie pejzażu przepadły. Zatrzymałem się w Laskach, znanym w Polsce z ośrodka dla niewidomych dzieci, i powędrowałem, z żoną, do Góry Ojca. Po drodze sfotografowałem tablicę upamiętniającą czterodniową bitwę Armii Poznań i Armii Pomorze, wstrzymujących natarcie Niemców na Warszawę. Poległo 837 polskich żołnierzy, straty niemieckie ani w tej bitwie, ani w całej Kampanii Wrześniowej nie są znane, bo były utajnione i nigdy ich nie opublikowano.

Zdjęcie (Canon EOS-1D X z obiektywem 24-105 mm f/4L IS USM; RAW, ISO 200, 1/200, f/8, EV 0) otworzyłem w programie ON1 RAW 2019.2 i wprowadziłem symulację filmu fotograficznego Provia 100.

Pierwsze wrażenie mam takie, że podoba mi się to narzędzie, daje wiele użytecznych możliwości, nie będę mu jednak robił darmowej reklamy, ale jeżeli jakieś zdjęcia nim przetworzę w fotografie, to nie zataję. Jedną uwagę krytyczną zgłosiłem poprzednio: w moim odczuciu pracuje „z namysłem”, znacznie wolniej od, na przykład  Capture One 11 (ale też jest znacznie tańszy). Uwaga druga jest taka, że inne programy mają wersje w języku polskim, więc jeżeli ON1 Photo RAW chce być sprzedawany w Polsce, to niech się firma spręży i zrobi taką wersję językową. Mógł to zrobić PhotoShop, mógł kosztowny Capture One, może i ON1 Photo RAW.

Reklamy

Informacje o aamroczek

Fotografik, członek ZPAF, autor 10 książek w tym 3 albumów fotograficznych. Wydał 4 książki dla fotografujących sprzedane o łącznym nakładzie ponad 90000 egzemplarzy: "O fotografowaniu", "Książka o fotografowaniu", "Książka o fotografowaniu dzieci" oraz "Zdjęcia cyfrowe w oświetleniu zastanym. Fascynująca historia od Available light do HDR".
Ten wpis został opublikowany w kategorii Fotografie, Rozmaitości i oznaczony tagami , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „ON1 Photo RAW 2019.2

  1. Polskie wersje programów są niewątpliwie potrzebne i użyteczne, ale często fatalnie tłumaczone. Ja zawsze wolałem wersje oryginalne. Przykład: „zmieść na ekranie” kontra „fit on screen”. Nb. jeśli ktoś nie „posiada języka obcego” w stopniu dostatecznym, zawsze może sięgnąć do słownika – raz na ogół wystarczy. W swoim „Kalejdoskopie fotografii”, wyczerpanym od dawna, zamieściłem nawet stosowny słowniczek terminów fotograficznych i komputerowych…

    • aamroczek pisze:

      To, że tłumaczenia nie są dobre nie zmienia sytuacji. Powinny być dobre i tyle. Powinny być instrukcje w aparatach w języku kraju do którego aparaty są eksportowane i są, choć nie u każdego producenta – powinny być u wszystkich. To samo dotyczy innych produktów, w tym oprogramowania. Gdy firma chce sprzedawać, ma obowiązek szanować klienta. Dlaczego mamy z tego rezygnować? Pasta do zębów ma instrukcję w 16 językach. O czym tu dyskutować? Capture One na wersję polską, polski program SNS HDR Pro ma do wyboru 10 obcych języków.

Możliwość komentowania jest wyłączona.