Zima w Puszczy Kampinoskiej.

Myślałem, że w tym roku zrobię jakieś zdjęcia zimowe, ale śniegu w okolicach Warszawy nie było i nie zrobiłem ani jednego. Na pocieszenie mogę wyciągnąć jakieś stare przeźrocza jak to, zrobione w Puszczy Kampinoskiej wiele lat temu. Oczywiście aparat to Pentax 67 II, obiektyw SMC Pentax 6×7 75 mm F4.5 Shift, a film Fujichrome Provia 100F. Pomiar ekspozycji punktowy światłomierzem Pentax Spotmeter Digital, miałem też wtedy kolormeter Minolty i filtry od Sinara, pamiętam, że dla uzyskania czystej bieli śniegu potrzebny był filtr kompensacyjny 5G, bardzo jasny zielony.

Informacje o aamroczek

Fotografik, członek ZPAF, autor 10 książek w tym 3 albumów fotograficznych. Wydał 4 książki dla fotografujących sprzedane o łącznym nakładzie ponad 90000 egzemplarzy: "O fotografowaniu", "Książka o fotografowaniu", "Książka o fotografowaniu dzieci" oraz "Zdjęcia cyfrowe w oświetleniu zastanym. Fascynująca historia od Available light do HDR".
Ten wpis został opublikowany w kategorii Fotografie, Rozmaitości, Sprzęt i technika i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Zima w Puszczy Kampinoskiej.

  1. A teraz, zamiast kolorymetru i filtra wystarczy suwaczek w Photoshopie lub innym programie do obróbki zdjęć… Zdążyłeś sprzedać te gadżety? 😉

    • aamroczek pisze:

      Sprzedałem razem z Sinarem. Przedtem kolorymetr i filtry były niezbędne aby przeźrocze, które było prawie gotową fotografią, bo trzeba było zrobić ostateczne kadrowanie, miało prawidłowe barwy a fotografie pejzaży w śniegu w pogodę pochmurną były szczególnie wrażliwe na niekorzystne zafarbowania. Teraz sytuacja jest luksusowa, można też stare przeźrocza poprawiać i o bardzo. Pokazałem to w książce na przykładzie ambony w kościele parafialnym w Lesznie Wielkopolskim. Diapozytyw był skanowany w bardzo dobrej drukarni Gorenski Tisk w Słowenii na najlepszym wtedy skanerze, ale trzeba byłoby stać cały czas przy skanerzyście i pokazywać mu palcem co ma jeszcze zrobić, żeby było rzeczywiście dobrze. Teraz kładziesz sobie na obraz kolejną warstwę i manipulujesz, rozjaśniasz, przyciemniasz, nasycasz lub odwrotnie, zmieniasz strukturę, wyostrzasz lub rozmywasz, robisz co chcesz i to mi się podoba na starość.

Możliwość komentowania jest wyłączona.