Fala za falą, dzień za dniem…

i_niespokojne-morze

Tęsknię za górami a na odpoczynek jeżdżę nad morze. Szukam tematów do fotografowania, mało znajduję. Nie jestem malkontentem, cieszę się i z takiego.

*

Canon EOS-1D X; EF 100 – 400mm f/4.5 – 5.6L IS USM. Tryb M: migawka 1/1600, przysłona f/16, ISO ustawiło się automatycznie na 1250.

Informacje o aamroczek

Fotografik, członek ZPAF, autor 10 książek w tym 3 albumów fotograficznych. Wydał 4 książki dla fotografujących sprzedane o łącznym nakładzie ponad 90000 egzemplarzy: "O fotografowaniu", "Książka o fotografowaniu", "Książka o fotografowaniu dzieci" oraz "Zdjęcia cyfrowe w oświetleniu zastanym. Fascynująca historia od Available light do HDR".
Ten wpis został opublikowany w kategorii Fotografie, Rozmaitości, Sprzęt i technika i oznaczony tagami , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

8 odpowiedzi na „Fala za falą, dzień za dniem…

  1. Nie martw się – ja, sopocianin, jeszcze mniej… 😉

    • aamroczek pisze:

      Chodzę nad tym brzegiem i chodzę, noszę ten aparat i noszę, i nic mnie nie bierze. Od czasu do czasu coś strzelam bezsensownie, czasem coś ciekawszego zobaczę, ale ogólnie to klapa. Raz widziałem kuter rybacki, starą łajbę wynurzającą się z gęstej mgły – ale nie wtedy miałem aparatu.

      • Ryszard Stelmachowicz pisze:

        Polskie wybrzeże leży w strefie wiosennych i jesiennych przelotów ptaków – i to jest miejsce gdzie najwięcej w Europie różnych ich gatunków można spotkać. Może wystarczy pojechać gdzieś kawałek dalej i po prostu poczekać? Jesień idzie – nie ma na to rady… a na jesień to co dla nas normalne dla innych jest nieczęsto spotykane!

      • aamroczek pisze:

        Wiem, ale jakoś trudno mi się wybrać nad morze tylko dla fotografowania ptaków. Dzień krótki, sezon turystyczny skończony więc pustki gastronomiczne, zimno, wieje i pada:) Jestem za stary na takie imprezy. Niestety.

  2. Ryszard Stelmachowicz pisze:

    Czyżby ptaki były gorszym tematem?
    Za wróbla, którego sfotografowałem w swoim ogrodzie dostałem wyróżnienie IPA 2016:
    https://fotorys.wordpress.com/2016/10/14/wyroznienie-ipa-2016/
    Na salonie FIAP w indiach też został zauważony (niestety tylko akceptacja) – wysłałem na jeszcze inne salony ale wyniki dopiero będą… więc na razie nie ma co o tym deliberować.
    A że fotografowanie wymaga zaangażowania… no cóż… mnie ogranicza czas – niestety… żeby żyć muszę pracować. Tak więc też nie mam wielu okazji żeby coś konkretnego sfocić… życie jest okrutne!

    • aamroczek pisze:

      Gratuluję wyróżnienia, zobaczyłem dyplom, ale gdzie mógłbym zobaczyć wyróżnioną fotografię wróbla?
      Chyba od 1963 roku nie wysłałem żadnej fotografii na jakikolwiek konkurs, aż do br. gdy wysłałem do Kielc na XVII Biennale Krajobrazu. Pozdrawiam serdecznie.

Możliwość komentowania jest wyłączona.