Apetyt na śledzie, czyli pocztówka z wakacji w Ustce

_25U0324

Rybak ustawiał sieci, zleciało się stado mew, zrobiłem zdjęcie, ale zanim sprawdziłem histogram i ostrość, mewy odleciały zawiedzione i lepszego nie udało mi się już zrobić.

Advertisements

Informacje o aamroczek

Fotografik, członek ZPAF, autor 10 książek w tym 3 albumów fotograficznych. Wydał 4 książki dla fotografujących sprzedane o łącznym nakładzie ponad 90000 egzemplarzy: "O fotografowaniu", "Książka o fotografowaniu", "Książka o fotografowaniu dzieci" oraz "Zdjęcia cyfrowe w oświetleniu zastanym. Fascynująca historia od Available light do HDR".
Ten wpis został opublikowany w kategorii Fotografie, Rozmaitości i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „Apetyt na śledzie, czyli pocztówka z wakacji w Ustce

  1. A co w nim złego? Histogramu wprawdzie nie widzę, ale ostrość w porządku i naświetlenie też. Czasem lepiej nic nie sprawdzać na wyświetlaczu, tylko po prostu fotografować… Jeden z moich idoli, Sam Abell, wieloletni fotograf NG, napisał kiedyś tak: “If you see a picture that might be a picture, the worst thing you can do is not take it. Take it. And decide later.”, co się wykłada mniej więcej tak: Jeśli zobaczysz coś, co może się okazać dobrym zdjęciem, najgorsza rzecz, jaką możesz uczynić, to nie zrobić tego zdjęcia. Zrób je – a decyzję podejmiesz później. 🙂

    • aamroczek pisze:

      No niestety ostrość wypadła na mewy a kuter ostry nie jest, no i mi głupio z tego powodu,

      • Trzeba się mocno wysilać, żeby to dostrzec, a wydaje mi się, że przy tej ogniskowej i głębi ostrości stało się dobrze, że ostre są akurat mewy, a kuter ledwie trochę mniej. Odwrotnie byłaby katastrofa 😉

  2. P.S. Znowu się kręcisz po okolicy, a do Sopotu się nie wybierasz. Wstyd! 😉

    • aamroczek pisze:

      Gdybyśmy jeździli autostradą przez Gdańsk to byśmy zrobili przerwę na wjazd do Sopotu, ale jeździmy przez Kościerzynę ścinając drogę. A z Ustki do Sopotu sporo kilometrów a ja jak już dojadę to z niechęcią znów siadam za kierownicą. Do Orzechowa to żabi skok i mnie żona namówiła, a w ogóle to mieliśmy marną pogodę. Do Ustki cały czas w deszczu, potem pogoda chłodna i w kratkę z deszczem, powracając mieliśmy chwile słońca – zrobiłem dwa zdjęcia, jedno pokazałem, drugie podobne. Pozdrawiam.

      • A dzisiaj w Sopocie pięknie i bardzo fotogenicznie…

      • aamroczek pisze:

        W Warszawie także piękna pogoda. Fotografujesz? Ja uczę się korzystać z tableta, to znaczy robić zrzuty z ekranu, bo będę tego sporo potrzebował do poradnika jaki piszę dla WAT.

Możliwość komentowania jest wyłączona.