Upalne popołudnie nad Narwią

SNS-HDR_Q4X4632

Narew, jedna z licznych dzikich rzek Polski, jest wdzięcznym tematem fotografii ale w odpowiedniej pogodzie i przy  interesującym oświetleniu. Gdy w ubiegłą niedzielę byłem w Dzbądzu na urodzinach wnuczka Mateuszka, poszedłem zobaczyć Narew i z braku lepszych możliwości zrobiłem takie oto zdjęcie. Skoro zdjęcie jest jakie jest, to przynajmniej opowiem o interesującej właściwości tej rzeki. Dawno, chyba już z pół wieku temu, byłem z kolegą też nad Narwią, ja na SHL-ce, on na skuterze Osa. Było już także po południu, po wyjątkowo skwarnym dniu i z drugiej strony Narwii nadciągała solidna burza, z wysoko wypiętrzonymi chmurami. Przerwaliśmy rozmowę z miejscowym wędkarzem aby odjechać nim nas deszcz dopadnie i zmoczy do ostatniej nitki. Nie odjechaliśmy jednak w popłochu, bo wędkarz nas zapewnił, że burza nie przekroczy Narwii, ponieważ nigdy tego nie robi. I rzeczywiście, burza doszła w okolice rzeki i zatrzymała się. Gdyby taki numer powtórzyła w ubiegłą niedzielę, miałbym  okazję zrobić interesujące fotografie, ale burzy nie było, więc mogę tylko popisać się pamięcią. Może następnym razem będzie gradobicie, może komuś się ta wiedza przyda.

*  *  *

Canon EOS 1D Mark IV + SIGMA 50 mm F1:1.4 EX DG HSM.

 

Advertisements

Informacje o aamroczek

Fotografik, członek ZPAF, autor 10 książek w tym 3 albumów fotograficznych. Wydał 4 książki dla fotografujących sprzedane o łącznym nakładzie ponad 90000 egzemplarzy: "O fotografowaniu", "Książka o fotografowaniu", "Książka o fotografowaniu dzieci" oraz "Zdjęcia cyfrowe w oświetleniu zastanym. Fascynująca historia od Available light do HDR".
Ten wpis został opublikowany w kategorii Fotografie, Rozmaitości, Sprzęt i technika i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „Upalne popołudnie nad Narwią

  1. Wiele razy obserwowałem to samo w Sopocie – przychodzi skądś chmura burzowa i nad morzem zdycha. Chłodna woda wygasza konwekcję. Inaczej z burzami frontalnymi (dziś akurat jedna była) – ale i one nie mają tu tej siły, co w głębi lądu. Poniekąd szkoda, bo lubię burze – np. takie, jakich doświadczałem w Tatrach, albo w Connectitut, szatańskie zgoła! Mgły w Sopocie to też rzadkość…

    • aamroczek pisze:

      Kłopot taki dla każdego, dla fotografujących także, że burze są niebezpieczne, a pioruny z czystego nieba też potrafią trafić w człeka. I trzeba być ostrożnym. Człek połaskotany piorunem nie zdąży się już zaśmiać. Pozdrawiam. Trzymaj się zdrowo, Leszku.

  2. bakulik pisze:

    Był więc Pan o rzut beretem od mojej rodzinnej Ostrołęki, którą, jak zauważyłem, kiedyś Pan odwiedził oglądając i fotografując samolot AF-129 i, zapewne przy okazji, mój były kościół parafialny (klasztor). Chciałem dodać komentarz pod tamtym wpisem, ale niestety nie jest to możliwe.

Możliwość komentowania jest wyłączona.