Wczoraj złapałem jeszcze trochę koloru jesieni

_Q4X8859-HDR(2)

Wczoraj podczas spaceru w Lesie Kabackim koło Warszawy złapałem aparatem jeszcze trochę koloru jesieni. Dziś w Warszawie jest także piękna pogoda, słońce świeci ostro, ale zrobiło się zimno za sprawą dość silnego wiatru. Wybieram się jednak znów do lasu, więc może uda mi się zrobić lepszą fotografię, może…

***

Canon EOS 1D Mark IV + SIGMA 50 mm F1:1.4 EX DG HSM.

Reklamy

Informacje o aamroczek

Fotografik, członek ZPAF, autor 10 książek w tym 3 albumów fotograficznych. Wydał 4 książki dla fotografujących sprzedane o łącznym nakładzie ponad 90000 egzemplarzy: "O fotografowaniu", "Książka o fotografowaniu", "Książka o fotografowaniu dzieci" oraz "Zdjęcia cyfrowe w oświetleniu zastanym. Fascynująca historia od Available light do HDR".
Ten wpis został opublikowany w kategorii Fotografie, Rozmaitości, Sprzęt i technika i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Wczoraj złapałem jeszcze trochę koloru jesieni

  1. bakulik pisze:

    U nas (Trójmiasto) dziś wiało i sypał śnieg, więc pogoda nie zachęcała do spacerów, a tym bardziej do fotografowania. Jesień już się powoli kończy, ale przecież zima też bywa fotogeniczna.
    Pozdrawiam!
    PS. Że też chce się Panu chodzić na spacery z takim ciężkim aparatem… 🙂

    • aamroczek pisze:

      Dziś widzę przez okno szron na samochodach i jest zamglenie, a co będzie za parę godzin to się okaże. Obiecywałem sobie, że jesienią wyjadę w plener gdzie jest co i można rzeczywiście pofotografować, ale niestety na tym się skończyło. Więc wykorzystuję prawie każdą okazję i biorę aparat. Ciężki? To prawda. Pentax 67 II był większy a lżejszy. Ale żeby masa się zgadzała (fotograf + sprzęt) dokonałem odgrubiania fotografa o 16 kg ±0,5 kg w zależności od apetytu:) i jakoś się jeszcze, chwalić Boga, dość żwawo poruszam. To wygląda tak, że żona idzie swoim krokiem marszowym z kijkami, ja przystaję, fotografuję, a potem truchcikiem ją gonię:)
      Pozdrawiam z humorem a serdecznie

      • bakulik pisze:

        Pentax 67 to w zasadzie pusta puszka, w której najcięższy jest, myślę, pryzmat. Zaś w Canonie 1D najwięcej waży zapewne… akumulator. 🙂 Znak czasu – bez prądu (dużej ilości prądu, dodajmy) anu rusz. Tak czy inaczej, spacery z tego typu sprzętem można uznać za solidny trening.
        Jeśli zaś chodzi o jesień i fotografię, to… zapraszam do mnie. 🙂 W sensie wirtualnym – na stronie http://blog.bakulik.pl/2013/11/kolory-jesieni/ zamieściłem kilka zdjęć.
        Pozdrawiam również i życzę zdrowia.

Możliwość komentowania jest wyłączona.