Google Nik Software Sharpener Pro 3 contra onOne Perfect Effects Dynamic Control

Oba programy dają fotografowi możliwość poważnej ingerencji w strukturę obrazu, umożliwiają wyeksponowanie najdrobniejszych nawet elementów. To bardzo dobra cecha, użyteczna w wielu sytuacjach. Ponieważ mogę porównać działanie programu Sharpener Pro 3 z odpowiednim narzędziem w programie onOne Perfect Photo Suite 8 Beta 3 a przypuszczam, że może to innych zainteresować, zrobiłem kolejne porównanie. Wziąłem do niego wycinek z tej fotografii muru, którą daję tu w stanie surowym, nie obrabianym, nie ostrzonym:

_Q4X1276-HDRTen sam wycinek obrobiłem kolejno w obu programach starając się nie przedobrzyć, nie eksponować tekstury ponad miarę. Nie będę tu podawał ustawień bo to nie ma sensu, jedno i drugie zdjęcie starałem się zrobić po prostu dobrze. Potem wyciąłem połowę zdjęcia obrobionego w onOne i nałożyłem na lewą stronę zdjęcia modyfikowanego w Google Nik i złączyłem warstwy. Efekt poniżej.

POŁąCZONE

Trudno doszukać się różnicy, dopiero w dużym powiększeniu widać ją w górnej części szyby i wyżej, co nie znaczy, że oba programy są prawie identyczne. Każdy z nich ma swoje zalety, których nie ma konkurent, ale nie należy się tymi różnicami ekscytować, bo przecież nie ma i nie będzie takiego programu, w którym zgromadzone byłyby zalety wszystkich innych, a napychanie komputera wieloma programami ma ograniczony sens.

Advertisements

Informacje o aamroczek

Fotografik, członek ZPAF, autor 10 książek w tym 3 albumów fotograficznych. Wydał 4 książki dla fotografujących sprzedane o łącznym nakładzie ponad 90000 egzemplarzy: "O fotografowaniu", "Książka o fotografowaniu", "Książka o fotografowaniu dzieci" oraz "Zdjęcia cyfrowe w oświetleniu zastanym. Fascynująca historia od Available light do HDR".
Ten wpis został opublikowany w kategorii Fotografie, Rozmaitości, Sprzęt i technika i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Google Nik Software Sharpener Pro 3 contra onOne Perfect Effects Dynamic Control

  1. Próbowałem się doszukać linii łączenia, nie znalazłem – nooo, nieźle! Natomiast jedna rzecz mnie frapuje – czy w poczciwym Photoshopie, za pomocą np. filtra „smart sharpen” nie można tego aby zrobić równie dobrze? Podejrzewam, że tak – a wtedy po co wydawać pieniądze na extra programy?

    • aamroczek pisze:

      Łączenie jest po prawej stronie 3 od lewej pręta, blisko tego pręta, u góry – zobaczysz a nieco wyżej jest już bardziej widoczna różnica w jasności cienia i cień po prawej bardzie ciepły. Co do Photoshopa… Przeczytałem całą „Biblię Photoshopa CS-5 PL” ale nie zwróciły mojej uwagi możliwości lokalnych zmian innych niż w zaznaczeniach, które niestety są zbyt samodzielne i nie koniecznie ustawiają się tak jak chcesz bo wolą inaczej. W Nik Software i onOne jest to inaczej i w większym stopniu pozwala fotografowi majstrować tak jak mu się podoba, choć w inny sposób i nie w takim samym zakresie. Jeżeli możesz lokalnie zmieniać ostrość: powiększać lub rozmywać – to to jest nie tylko fajne, ale i użyteczne. Jeżeli możesz to samo robić ze strukturą: ujawniać ją lub wygładzać – to to także jest użyteczne. Jeżeli możesz wybrać sobie barwę i tylko ją wyostrzyć lub rozmyć… Tych możliwości jest więcej i mógłbym tu to opisywać, dzielić się tym co się dowiedziałem i wypróbowałem, ale jak się zastanowię po co, to mi ochota odchodzi. Pozdrawiam.

      • Ten brak możliwości lokalnej korekty inaczej niż pod zaznaczeniem (+ warstwy) rzeczywiście jest wadą Photoshopa – gąbka i kuzyni (rozjaśnianie, przyciemnianie) problemu nie rozwiązują. Może w CS-6 albo w najnowszej „chmurce” coś zrobili – nie wiem. Jeśli Nik Software i onOne takie możliwości oferują, to, jak mówią Kaszubi, „tedy jo”. Ale to raczej kwestia wygody niż jakaś fundamentalna przewaga. Nie znam dostatecznie dobrze Photoshopa, ale wiem, że praktycznie nie ma rzeczy, której w nim nie można zrobić – z mniejszymi lub większymi kłopotami. A czy Ty inwestujesz w te wszystkie programy, czy tylko bawisz się wersjami testowymi? Bo jeśli to pierwsze, to jest to dość kosztowny szpas…

  2. aamroczek pisze:

    Kupiłem kiedyś program Nik Define 2 do usuwania nadmiernych szumów a potem gdy pisałem ostatnią książkę o HDR upiłem także ich HDR Efex Pro2 – gdy Google przejęło Nik Software można było dostać pozostałe programy i dostałem Viveza 2, Color Efex Pro 4, Silver Efex Pro 2 i Sharnener Pro 3. Niedawno kupiłem onOne Perfect Resize 7.5 Pro ponieważ teraz można testować onOne Perfect Photo Suite 8 w wersji Beta 3, to z zapałem do tego przystąpiłem, bo mnie to interesuje. No i trochę się podzieliłem spostrzeżeniami. Są tam naprawdę interesujące narzędzia, ale… Wszystko kosztuje. Poznawanie wersji Beta także, kosztuje sporo czasu, a jak wiadomo, czas to… itd. Pozdrawiam.

Możliwość komentowania jest wyłączona.