Polska, Warszawa, anno Domini 2013.

_Q4X7615-HDR(3)

W czasach mojej młodości co dwa, co trzy tygodnie słychać było z podwórka głośne wołanie: – Noooże ostrzę, noooże, noożyczki! Potem ta profesja znikła razem z możliwością znalezienia lepiej płatnego zajęcia lub stałej pracy, odeszli także w zapomnienie podwórkowi grajkowie. Ostatnio jedni i drudzy znów się pojawili, co jest nie tyle zaskoczeniem, co potwierdzeniem tego, że o pracę i zarobek jest coraz trudniej a nie wszyscy mogą opuścić Polskę w poszukiwaniu warunków do lepszego życia. Gdy więc usłyszałem propozycję naostrzenia noży, skorzystałem bez wahania, bo sam tak dobrze ani noża, ani nożyczek nie naostrzę. No.., a gdy zobaczyłem snop iskier z tarczy szlifierskiej rozgrzanej do czerwoności  to naszła mnie nieodparta chętka na fotografowanie – przyzwolenie dostałem i zdjęcia zrobiłem. Trzaskałem oczywiście po 3 różnie naświetlone do HDR, żeby iskry były iskrami, nie zostały prześwietlone, a tarcza szlifierska pokazała swoje rozżarzenie do czerwoności. Wyszła mi taka fotografia. Samo życie.

*   *   *

Aparat: Canon EOS 1D Mark IV. Obiektyw: Canon EF 24—105 mm f/4 L IS USM. Ustawiona ogniskowa obiektywu 24 mm. Filtr UV. Ekwiwalent ogniskowej: 31,2 mm. Czułość aparatu: ISO 640. Pomiar ekspozycji: wielosegmentowy. Program AE. Priorytet przysłony obiektywu (Av):  f/4.0; szybkość migawki 1/250 s. Kompensacja ekspozycji: -2⅓ EV. Sekwencja 3 zdjęć  ± 1⅔ EV. W wyniku tej kombinacji, czasy otwarcia migawki były następujące: 1/80 s, 1/250 s, 1/800 s. Format zapisu: RAW. Programy: SNS-HDR Professional, onOne Viveza 2 i Sharpener Pro 3.

Reklamy

Informacje o aamroczek

Fotografik, członek ZPAF, autor 10 książek w tym 3 albumów fotograficznych. Wydał 4 książki dla fotografujących sprzedane o łącznym nakładzie ponad 90000 egzemplarzy: "O fotografowaniu", "Książka o fotografowaniu", "Książka o fotografowaniu dzieci" oraz "Zdjęcia cyfrowe w oświetleniu zastanym. Fascynująca historia od Available light do HDR".
Ten wpis został opublikowany w kategorii Fotografie, Rozmaitości, Sprzęt i technika i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Polska, Warszawa, anno Domini 2013.

  1. Fotorys pisze:

    Pan nie zachowuje środków ostrożności… sam kiedyś ciąłem coś szlifierką i stalowy wiór wbił mi się w oko… oko zaczęło ropieć… trzeba było na pogotowie i do szpitala żeby mi ten wiór wyjęli… o mało co oka nie straciłem!
    A wystarczyło założyć jakiekolwiek okulary!!!

    • aamroczek pisze:

      To prawda, ale na to to ja nie miałem wpływu. Ludzie nie przestrzegają najprostszych zasad postępowania przy pracy. Kobiety wchodzą na kiwające krzesła gdy trzeba coś wysoko postawić, na dodatek w kapciach…Potem są złamania itd. Pozdrawiam na wszelki wypadek

Możliwość komentowania jest wyłączona.