Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej – po domalowaniu tego, czego obiektyw nie zobaczył

GOTOWY_DORYSOWANY_stitch_DxOVP

Kiedyś moja praca polegała na wymyślaniu czegoś i rysowaniu tego wymyślonego. No to sobie przypomniałem, że potrafiłem i dorysowałem brakujące części fotografii. Zajęło mi to 6 godzin z przerwą na obiad i poobiednią herbatkę. W tym czasie dojechałbym do Mariańskiego Porzecza, zrobił przyzwoitą fotografię, wrócił i zdrzemnął się po obiedzie. Ale coś mnie podkusiło, aby spróbować i efekty są takie, jakie pokazuję. Malunek oryginalny na ścianach nie był przy linii, winklu i krzywiku, więc zachowałem nierówność linii i wyszło jak wyszło. Czego to człowiek nie zrobi aby zabić nudę. No właśnie. Pozdrawiam aktywnych nudziarzy.

Advertisements

Informacje o aamroczek

Fotografik, członek ZPAF, autor 10 książek w tym 3 albumów fotograficznych. Wydał 4 książki dla fotografujących sprzedane o łącznym nakładzie ponad 90000 egzemplarzy: "O fotografowaniu", "Książka o fotografowaniu", "Książka o fotografowaniu dzieci" oraz "Zdjęcia cyfrowe w oświetleniu zastanym. Fascynująca historia od Available light do HDR".
Ten wpis został opublikowany w kategorii Fotografie, Rozmaitości. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej – po domalowaniu tego, czego obiektyw nie zobaczył

  1. Gdy się WIE, co zostało zrobione, to można ślady nawet znaleźć: np. na pionowej belce w lewym górnym rogu powstał w wyniku klonowania niezamierzony rytm – poprawić to by się to jeszcze dało, ale kto zauważy? Nikt tak dokładnie nie ogląda zdjęć, chyba że dla zabicia nudy ;-). Miłego malowania!

    • aamroczek pisze:

      Nie chciało mi się wychodzić z domu w taką pogodę więc zabrałem się do majstrowania przy zdjęciu. Ale jeżeli mi nic nie przeszkodzi, to wybiorę się zrobić dobrą fotografię bo kościół w Mariańskim Porzeczu ma piękne wnętrze i warto go dobrze sfotografować. A wszystko zaczęło się od ciekawości, czy ze zdjęć zrobionych tak szerokokątnym obiektywem jak Samyang 14 mm, przy nieuchronnych deformacjach na brzegach, da się zmontować panoramę. No i jak widać da się. Więc kolejne doświadczenie więcej. Ziarnko do ziarnka i doświadczeń coraz więcej. Wszystkiego dobrego.

Możliwość komentowania jest wyłączona.