Warsztaty, warsztaty i po warsztatach.

Prowadziłem dziś warsztaty fotograficzne w Łodzi. Tematem była technika HDR. W trzech godzinach nie udało mi się powiedzieć wszystkiego co chciałem i tylko część przygotowanych do demonstracji fotografii została omówiona. Chciałem także pokazać jak różne  programy do HDR otwierają zdjęcia zapisane w RAW. Skoro mi się to nie udało na warsztatach, to pokażę to tutaj. Zdjęcia nie były poddane jakiejkolwiek obróbce z wyjątkiem kadrowania, są takie jakie „wyszły” z programu, dlatego można porównać co program na wstępie oferuje. Potem można je oczywiście doskonalić.

A-HDR Efex Pro

Program HDR Efex

B-PS CS-5 PL

Program CS-5.

C-Machinery

Program Machinery

D-SNS-HDR

Program SNS-HDR

E-Oloneo PhotoEngine

Program Oloneo PhotoEngine

Reklamy

Informacje o aamroczek

Fotografik, członek ZPAF, autor 10 książek w tym 3 albumów fotograficznych. Wydał 4 książki dla fotografujących sprzedane o łącznym nakładzie ponad 90000 egzemplarzy: "O fotografowaniu", "Książka o fotografowaniu", "Książka o fotografowaniu dzieci" oraz "Zdjęcia cyfrowe w oświetleniu zastanym. Fascynująca historia od Available light do HDR".
Ten wpis został opublikowany w kategorii Fotografie, Rozmaitości, Sprzęt i technika i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

11 odpowiedzi na „Warsztaty, warsztaty i po warsztatach.

  1. I który program jest najlepszy? Mi jest to ciężko ocenić.

    • aamroczek pisze:

      Nie ma odpowiedzi na tak postawione pytanie. Nie ma czegoś najlepszego w ogóle. Coś najlepsze może być wyłącznie do określonego celu, do konkretnego zadania. Dlatego radzę:
      Najpierw sprecyzować dokładnie do czego program HDR miałby być użyty. Do fotografii krajobrazów, architektury, wnętrz, do fotografii nocnych, promocyjnych czy reklamowych… itd.
      Potem pobrać z Internetu najpierw jeden, potem kolejno parę programów HDR w wersjach demo i wypróbować ich działania w wybranych dziedzinach fotografii. Okaże się wtedy, który pasuje najlepiej do określonego zadania.
      Powodzenia
      Andrzej A. Mroczek
      Ps. Proponuję także przeczytać moją książkę na te temat:
      http://helion.pl/add/57442/fotzas

  2. afrykaniec pisze:

    Chętnie wybrałabym się na prowadzone przez Pana warsztaty z HDR. Może uda się następnym razem, gdy odległość będzie nieco mniejsza. Nawiasem mówiąc to świetna inicjatywa, oby takich jak najwięcej. To kiedy i gdzie następne?

    Tutaj, 4 maja, odbędą się seminaria National Geographic na temat fotografii krajobrazów. Biję się z myślami czy wybrać się czy nie, bo są drogie jak diabli. Poza tym nauczyłam się już, że w tym kraju rzeczywista wartość czegokolwiek bardzo odbiega od ceny, którą trzeba za to zapłacić. Amerykanie to mistrzowie reklamy, którzy potrafiliby sprzedać Eskimosowi lód. Dlatego zastanawiam się wciąż czy poziom przedsięwzięcia będzie tak wysoki jak można się tego po National Geographic spodziewać, czy raczej sama sława stowarzyszenia ma wystarczyć do zaspokojenia oczekiwań uczestników.

    Pozdrawiam serdecznie,
    Marcelina

    • aamroczek pisze:

      Witam Panią, Pani Marcelino
      Odległość raczej to wyklucza. A warsztaty? Nie udało mi się w 3 godzinach powiedzieć i pokazać wszystkiego co sobie zaplanowałem. Także warunki techniczne nie pozwalały na to, aby zademonstrować dokładnie jak to się robi. Tak na dobrą sprawę każdy uczestnik powinien mieć aparat fotograficzny i możliwość nie tylko zrobienia zdjęć do HDR, ale także obrobienia ich w fotografię na takich warsztatach. To wymagałoby odpowiedniej ilości sprzętu, czyli komputerów z oprogramowaniem, a był jedynie laptop z programem photoshopa. Ale z doświadczeń tych warsztatów może się coś wykluje interesującego. Syn, który fotografuje dla przyjemności ale interesująco namawiał mnie dziś, abym wykorzystał możliwości jakie daje Internet i You Tube.
      Może więc po świętach, gdy wyślę książkę do wydawnictwa, pomyślę o tym pomyśle i może coś z tego wyjdzie interesującego. Może…
      A co do seminarium o którym Pani pisze, to myślę, że może Pani sama opanować znakomicie technologię HDR. Bez jakiegoś poczucia niższości – proszę…
      Nie mam oczywiście pojęcia o programie (a jestem tego oczywiście ciekaw), ani o czasie trwania seminarium organizowanego przez NG, ani także o kosztach (co także jest interesujące), ale poprzez analogię z serią książek jakie NG wydało w Polsce mogę powiedzieć tylko tyle, że w sumie kosztowały kilkaset złotych a cała seria zawierała tyle użytecznych informacji, ile jest jednej dobrej książce za kilkadziesiąt złotych.
      Pozdrawiam serdecznie
      Andrzej

      • afrykaniec pisze:

        Warsztaty National Geographic obejmują zagadnienia związane z „Naturą i Krajobrazami”. Prowadzone przez dwóch fotografików: Michaela Melforda i Eddiego Solowaya mają nauczyć uczestników „unikalnego podejścia do podjęcia wyzwania, którym jest dobra fotografia przyrody”.
        Poruszane tematy:
        1. Rozpal swój żar do fotografii przyrody (przekształć swoje pojmowanie otoczenia w sposób, który pozwoli przywrócić zdjęcia do życia)
        2. Podstawy fotografii przyrody (zrozum posługiwanie się światłem, kontrolowanie fokusu, rozpoznawanie jak światło i kompozycja wpływają na świat natury, fotografowanie w wymagających warunkach pogodowych i oświetleniowych )
        3. Co powoduje, że zdjęcie jest świetne? (jak dostroić szczegóły takie jak krawędzie, tło, rozdzielenie, kadrowanie, poetycka kompozycja. Eksperci wypowiedzą się jak zrobić porządną fotografię i uniknąć typowych błędów)
        4. Sprzęt: zachowaj prostotę (wszystko w jednej torbie – możesz być zaskoczony jak niewiele sprzętu profesjonaliści zabierają ze sobą w plener)
        5. Projekt: za kulisami od początku do końca (badania i przygotowanie, co zrobić gdy warunki są inne od oczekiwanych, znajdowanie kreatywnych rozwiązań wobec ograniczeń, edycja obrazu od zrobienia zdjęcia do końcowego produktu)

        Koszt takiego przedsięwzięcia to 195 dolarów z 20-dolarową zniżką przy zapisie do miesiąca przed planowanym terminem semianrium. Czas trwania: 7 godzin, lunch wliczony w cenę.
        Nie jestem najlepsza w tłumaczeniu, tekst źródłowy znajduje się tutaj: http://www.nationalgeographic.com/ngtseminars/seminars/nature-landscape.html

        Pozdrawiam serdecznie,

        Marcelina

  3. afrykaniec pisze:

    To znowu ja. Próbowałam pod innym wpisem, ale się nie dało więc pozwolę sobie tutaj jeszcze dodać, trochę nie w temacie, że gratuluję ukończenia książki! Fantastyczna wiadomość! Kosztowała wiele pracy, wysiłku i czasu, nie wątpię, że duma musi Pana rozpierać. Zapowiada się ogromne dzieło, na które czekam z niecierpliwością.

    Marcelina

    • aamroczek pisze:

      Witam ponownie.
      Rzeczywiście kosztowała mnie to sporo pracy, a pracowałem nad nią przez dwa lata – nie bez przerwy oczywiście. Duma to mnie nie rozpiera, ale obawa o wydanie tak, bo jest w niej dużo o technice, ale nie jest to książka techniczna, tylko o pracy i twórczości, o możliwościach i trudnościach tworzenia w Polsce wyrobów hitech, czyli samolotów i UAV.
      Obawy mam dlatego, że w ub. roku wydana została książka napisana przez pilota wojskowego latającego na helikopterach, o jego szkoleniu w USNavy i tym co robił po tym w pułku w Polsce – recenzent chwalił książkę, ale bardzo mocno podkreślił to że autor nie pisał w nie dużo o sprawach technicznych, a on o nich prawie nic nie napisał. A w mojej książce tego jest od … i trochę. Ale bez tego byłaby bez wartości, takie ple-ple-ple.
      Nie chcę jej dać do wydawnictwa technicznego, bo przepadnie, będzie czytana w wąskim kręgu techników zainteresowanych tematem, którzy na nic nie mają wpływu, a powinni ją czytać ludzie zainteresowani Polską, obronnością i tym, co będą wkładali do garnka, jeżeli nie będziemy tworzyć wyrobów wysokiej technologii, tylko pracować w zagranicznych firmach na ich korzyść. Więc jeżeli książka trafi na recenzenta, dla którego rachunki w szkole były mordęga, to marny jej los.
      Ale mam oczywiście nadzieję.
      Przesyłam życzenia radosnych świąt Zmartwychwstania Pańskiego dla Pani i Pani najbliższych. Wesołych Świąt.

      Andrzej

      • afrykaniec pisze:

        Bardzo dziękuję za życzenia. Ja również życzę Panu i Najbliższym udanych Świąt Wielkanocnych. Niech upłyną w miłej i ciepłej, rodzinnej atmosferze. To dobry moment na chwilę refleksji i wytchnienia od codziennego, ciągłego biegu.
        Oby zgodnie z tradycją jako było smaczne, a dyngus mokry.

        Wesołych Świąt!

        Marcelina

  4. aamroczek pisze:

    Witam Panią, Pani Marcelino
    i dziękuję za program Warsztatów National Geographic. O HDR nie ma w nim ani słowa, więc nie wiadomo czy z fotografiami HDR będą miały coś wspólnego, chyba że prowadzący planują pokazanie możliwości HDR z zaskoczenia.
    Łączę pozdrowienia
    Andrzej

  5. Hmm… Najbardziej odpowiada mi ostatni obrazek, tzn. ten rzeźbiony w Oloneo, bo sprawia najbardziej naturalne wrażenie. Ciągle mi się wydaje, że technika HDR prowokuje do „przedobrzania” – obrazy robią się płaskie, gubią światło, a przecież to ono rysuje obraz! Osobiście wolę zdjęcia mniej doskonałe tonalnie, nawet gdy tracą jakieś szczegóły – ale za to zachowują duszę!

  6. aamroczek pisze:

    Witaj Leszku!
    Tą „duszą” fotografii można łatwo manipulować. Tu dałem takie HDR-y jakie pokazał każdy z tych programów po otwarciu, na wejściu. Uważałem, że to pozwala na jakieś porównania, bo dalsze przetwarzanie to korzystanie z różnych możliwości programów a to wymagałoby pokazania krok za krokiem co można w programie zrobić i na końcu byłby dopiero jakiś efekt. To zajęłoby tyle miejsca, że nie wiem, czy kogoś by ta droga przez poszczególne program interesowała.
    A co do programu Oloneo PhotoEngine. To znakomity program i na zdjęciu z Torunia także pokazał co potrafi. Ten ciemny budynek po prawej stronie, zza którego sterczy szczyt wieży ratusza, ma najwięcej szczegółów – inne programy nie poradziły sobie „na wejściu” w takim stopniu. Ale Oloneo potrafi także zaskoczyć, bo gdy inne programy łączą dobrze lub niedostatecznie precyzyjnie poszczególne zdjęcia, Oloneo potrafi się na tym wywrócić. Łączy dobrze, ale mam taką fotografię, z którą nie potrafi sobie poradzić. Wniosek taki, że nie wszystkie programy HDR są dobre do wszystkiego. Moim ulubionym jest SNS-HDR Professional.
    Pozdrawiam
    Andrzej

Możliwość komentowania jest wyłączona.