15 sierpnia święto Wojska Polskiego

Pomnik Marszałka Polski Józefa Piłsudskiego w Warszawie.

92 rocznica zwycięstwa nad bolszewikami. Polska obroniona, Europa nie zagrożona rewolucją, bolszewicy pobici, wolność uratowana, istny Cud na Wisłą dzięki bohaterstwu żołnierzy i dobremu dowodzeniu. Mamy powód do dumy.

*

Aparat: Canon EOS 1D Mark IV. Obiektyw: SIGMA 12-24 mm f/4.5-5.6 II DG HSM. Data i czas: 2012-04-10  > 16:38:29. Ustawiona ogniskowa obiektywu 24,0 mm. Ekwiwalent ogniskowej: 31,2 mm. Filtr PL. Czułość aparatu: ISO 400. Pomiar ekspozycji: wielosegmentowy. Program AE. Priorytet przysłony obiektywu (Av): 8.0, migawka 1/800 s. Kompensacja ekspozycji: –1/3 EV. Format zapisu: RAW. Przestrzeń koloru: Adobe RGB. Program: PhotoShop CS5 PL.

Advertisements

Informacje o aamroczek

Fotografik, członek ZPAF, autor 10 książek w tym 3 albumów fotograficznych. Wydał 4 książki dla fotografujących sprzedane o łącznym nakładzie ponad 90000 egzemplarzy: "O fotografowaniu", "Książka o fotografowaniu", "Książka o fotografowaniu dzieci" oraz "Zdjęcia cyfrowe w oświetleniu zastanym. Fascynująca historia od Available light do HDR".
Ten wpis został opublikowany w kategorii Fotografie, Rozmaitości, Sprzęt i technika i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „15 sierpnia święto Wojska Polskiego

  1. afrykaniec pisze:

    Od jakże dawna nie było nowego wpisu!
    Jak leci? Co w warszawskiej i okolicznej trawie piszczy?
    Zachęcona Pana komentarzem na temat fotografii Pana Tomasza rozważam podrzucenie Panu fotografii HDR do zaopiniowania i ewentualnej dyskusji. Czy taka śmiałość to już nadużycie?

    Pozdrawiam serdecznie,

    Marcelina

    • aamroczek pisze:

      Witam serdecznie. Nie odpisywałem, bo byłem z żoną i wnukami na wakacjach. Proszę się nie krępować i pokazać swoje fotografie, z chęcią zobaczę i podyskutujemy sobie do woli. Ppozudrawiam
      Andrzej

  2. aamroczek pisze:

    Coś mi się wydaje, że pogrubiły mi się na urlopie palce i trafiam w dwa klawisze zamiast w jeden.
    Andrzej

    • afrykaniec pisze:

      Witamy po wakacjach! Chłopcy pozwolili nieco odpocząć?

      Bardzo dziękuję, że zechce Pan rzucić okiem i wypowiedzieć się na temat mojej pracy. Od razu zaznaczę, że podeszłam do sprawy śmiertelnie poważnie i od wczoraj poszukiwałam czegoś nadającego się do pokazania bez zagrożenia kompromitacją.
      Nie jest sztuką pokazać byle co; na szczęście własne byle co potrafię w miarę rozpoznać. Natomiast chętnie wysłucham (czy w tym przypadku przeczytam) krytykę czegoś, w co włożyłam mnóstwo serca, wysiłku i czasu.

      LINK: https://docs.google.com/open?id=0B-Fqfnom9Mw5cndCMFNVT0NkNVE

      To jest panorama złożona z 13 zdjęć HDR, czyli w sumie z 36 pojedynczych klatek. Zdjęcia zrobiłam w 2010 roku, kiedy dopiero zaczynałam swoją przygodę z HDR, korzystając z autobracketingu z kompensacją +/- 1 i priorytetu przysłony (f/22), bez statywu. Migawkę na zdjęciu podstawowym aparat ustawił na 1/125 s, a ja ISO na 100. Ostateczny wygląd uzyskałam dzięki SNS-HDR Pro i Photoshop CS6.

      Miałam do tej panoramy milion podejść i bardzo długo nie potrafiłam wydobyć z niej tego co chciałam. Zdjęcia pstryknęłam tak jak wtedy potrafiłam i one już takie pozostaną. Całe szczęście, że zapisałam je wówczas także w RAWach! Po drodze zmieniło się wszystko inne: ciemnia cyfrowa uległa całkowitej wymianie, poczytałam trochę i poćwiczyłam w tej ciemni nieco (zwłaszcza prostowanie panoram – góry są tu niezwykle wdzięczne, bo nikt nie widzi, że jest krzywo!).

      Dzisiaj efekt mnie zadowala, ale nie zachwyca. Czegoś tu jeszcze brakuje i bardzo Pana proszę, żeby mi Pan powiedział czego. Zapraszam także do komentowania wszystkich Czytelników bloga.

      Pozdrawiam,

      Marcelina

  3. aamroczek pisze:

    Przepraszam, że nie odpisałem od razu, ale wróciłem z wnukami do Warszawy, a po wyjeździe zawsze jest wiele spraw do pilnego załatwienia. A teraz o fotografii Alp. Pierwsze wrażenie jest bardzo ważne, a ono jest dobre. Ale, jak rozumiem, ważniejsze od chwalenia są uwagi, na przykład czego tej fotografii brakuje najbardziej. ROZMIARÓW. Rozpisałem się i tym w rozdziale o fotografiach panoramowych w swojej ostatniej książce, Pani książkę ma, więc nie będę tu tego wszystkiego powtarzał. Dlatego uprosiłem Wydawcę książki aby dał 4 fotografie panoramowe na wklejkach, mają po metr szerokości. Fotografię panoramową, żeby robiła wrażenie, trzeba oglądać kręcąc głową. Proponuję aby Pani wydrukowała tą fotografię do takich rozmiarów, a efekt będzie dobry choć pytania o to, co by tu jeszcze, pozostaną.
    Na podstawie tego co widzę na ekranie nie mogę stwierdzić czy fotografia jest dostatecznie ostra tam gdzie ostra być powinna, bo nie wszędzie największa ostrość jest przecież pożądana. Gdyby było więcej pierwszego planu, kamieni obramujących fotografię u dołu byłoby z dwóch powodów lepiej. Po pierwsze dałoby to zamknięcie obrazu, po drugie ostrość tej części fotografii jest najważniejsza i decyduje o całym wrażeniu. Brakuje też obramowania z lewej strony. Nie wiem co tam było i czy obcięcie z tego powodu nie było konieczne – piszę o swoich wrażeniach. Dobrze, że jest postać człowieka, jest w dobrym miejscu, dobrze byłoby także, aby była jeszcze jakaś sylwetka w oddali, to daje skalę porównawczą z górami. Gorzej, że sfotografowany człowiek nie jest w jakiś sposób zaangażowany w sytuację. To turysta, ma plecak, ale zajmuje się sprawą obojętną dla obrazu. Gdyby stał i patrzył przed siebie byłby lepsza. To co piszę nie jest precyzyjne, lepiej byłoby porozmawiać, ale to chyba przez Skypa. Czemu nie? Mógłbym, gapiąc się na fotografię mówić co myślę i odpowiadać na pytania, to mogłoby być interesujące. Jest jeszcze sprawa barwy nieba, jest jakieś takie zmatowiałe, brakuje mu przejrzystości a i tafla wody… może lepiej byłoby wrzucić kamień i mieś zmarszczaczki. No tak, ale to fotografia złożona z kilkudziesięciu zdjęć, a ja tak sobie piszę abstrahując od sposobu w jaki zdjęcia do panoramy były robione. Łatwo krytykować. Niezręcznie jest mi to robić publicznie, bo co by nie powiedzieć, smutno się czasem robi słuchając krytyki swojej pracy. Zatem przepraszam za przykrości, na przyszłość zapraszam na Skypa.
    Andrzej

    • afrykaniec pisze:

      A ja Panu za tę krytykę bardzo dziękuję i jestem szalenie wdzięczna, że poświęcił Pan swój czas żeby przyjrzeć się mojej fotografii i ją skomentować! To naprawdę bardzo miłe.
      Trudno nie zgodzić mi się z tym, co Pan napisał, zwłaszcza, jeżeli chodzi o pierwszy plan i lewą stronę – to efekt prostowania panoramy po szaleństwach Photoshopa w procesie klejenia. Straciłam obie części próbując wyrównać brzegi do prostokąta. Niestety sztuki porządnego prostowania jeszcze nie opanowałam. Na razie trenuję na górach, a jak już będzie nieźle to porwę się na architekturę.

      Ostrość w pełnym wymiarze może Pan zobaczyć ściągając zdjęcie spod linka. W lewym górnym rogu pod menu Plik powinna być opcja pobrania i zapisu na dysk. Tylko że ta ostrość nie jest chyba zbyt imponująca…

      A tak poza tym…. Zatkało mnie! Z wielką radością przyjmę zaproszenie i pogawędzę z Panem na temat tej fotografii na Skypie. Spróbuję chociaż obronić niebo. Podeślę Panu na maila moją nazwę użytkownika i chętnie wysłucham dalszych komentarzy. Wierzę głęboko, że uda mi się dzięki temu poprawić warsztat.

      Dziękuję serdecznie i pozdrawiam,

      Marcelina

      • aamroczek pisze:

        Witam
        Photoshop nie ma najlepszego narzędzia do montażu panoram, są wyspecjalizowane, który pozwalają naprawdę dobrze zszyć poszczególne zdjęcia, ale trzeba je mieć. Ja nie mam, więc nawet nie jestem w stanie coś polecić gdyby ktoś pytał o poradę. Co do ostrości, to po pierwsze jest to przy odbiorze fotografii, a nie przy badaniach technicznych optyki, wrażenie subiektywne. Dalszy plan nie powinien być tak ostry jak pierwszy (przy pejzażach) a ostrość można lokalnie podnieść i daje to dobry efekt (jest takie narzędzie w Photoshopie do ostrzenia i redukcji nadmiernej ostrości z którego warto korzystać. A reszta… do usłyszenia na Skypie, ale chyba jeszcze nie dziś bo piszę i piszę, już 20 rozdział…
        Andrzej

Możliwość komentowania jest wyłączona.