Zdjęcie próbne z aparatu Canon EOS 1D X.

Uczestniczyłem dziś w warsztatach zorganizowanych przez Związek Polskich Artystów Fotografików oraz Canon Polska, na których zademonstrowane zostały najnowsze produkty canona: aparaty EOS 5D Mark III i EOS 1D X oraz flesze i drukarki. Mnie interesował najbardziej aparat Canon 1D X, a w nim najbardziej poziom szumów przy wysokich wartościach ISO. Poprosiłem o zrobienie mi zdjęcia w najciemniejszym kącie, w oświetleniu naturalnym, z ustawieniem  ISO 25600.

Przez niedopatrzenie zdjęcie zostało nieco prześwietlone (korekta ekspozycji +1,0 EV) i zapisane w JPEG, ale i tak można ocenić to, o co mi chodziło. Pierwsze zdjęcie jakie zamieszczam jest „surowe”, takie jakie aparat zapisał na karcie pamięci. ABW zadziałał bardzo dobrze bo ściana po lewej stronie fotografii (na ścianie) miała identyczne wartości RGB (R = 233, B = 233 i G = 233). Drugie zamieszczone zdjęcie zostało w sposób najbardziej prymitywny poprawione przez ustawienie poziomu ekspozycji na wartość 0,68, co spowodowało jego przyciemnienie, zmieniłem też nasycenie przez ustawienie suwaka na -33, co zdjęło przebarwienie  z twarzy.

Ostatnie zdjęcie jest wycinkiem z wielkości rzeczywistej, nie ostrzone. Szumy każdy może ocenić według własnych kryteriów.

Info:

Camera Model                                          Canon EOS-1D X

Shooting Date/Time                                2012-07-07 10:44:42      

Shooting Mode                                          Program AE

Tv( Shutter Speed )                                   1/60

Av( Aperture Value )                                 3.5

Metering Mode                                          Evaluative Metering

Exposure Compensation                         +1 EV

ISO Speed                                                   25600

Lens                                                             EF35mm f/1.4L USM

Focal Length                                              35.0mm

Image Size                                                  5184×3456

Image Quality                                            Fine

Flash                                                            Off

White Balance Mode                                Auto

Picture Style                                               Standard

Sharpness                                                   3

Contrast                                                      0

Saturation                                                   0

Color tone                                                   0

Color Space                                                Adobe RGB

Auto Lighting Optimizer                         Standard

AF Microadjustment                                -5

Advertisements

Informacje o aamroczek

Fotografik, członek ZPAF, autor 10 książek w tym 3 albumów fotograficznych. Wydał 4 książki dla fotografujących sprzedane o łącznym nakładzie ponad 90000 egzemplarzy: "O fotografowaniu", "Książka o fotografowaniu", "Książka o fotografowaniu dzieci" oraz "Zdjęcia cyfrowe w oświetleniu zastanym. Fascynująca historia od Available light do HDR".
Ten wpis został opublikowany w kategorii Fotografie, Rozmaitości, Sprzęt i technika i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „Zdjęcie próbne z aparatu Canon EOS 1D X.

  1. afrykaniec pisze:

    Muszę przyznać, że na mnie robi wrażenie. Szkoda, że producent zrezygnował z autobracketingu ISO i nie wyposażył w tę funkcję swojego flagowego aparatu. Przy tym poziomie szumów na wysokiej czułości byłaby bardzo pożądana dla miłośników HDR.
    A jakie wrażenie wywarł na Panu? Rozbija Pan już swoją świnkę-skarbonkę?

    Pozdrawiam serdecznie,

    Marcelina

    • aamroczek pisze:

      Aparat jest wspaniały i rzeczywiście brakuje mu tylko tego, jeżeli nie ma tego gdzieś ukrytego w jakichś indywiduwalnych ustawieniach, czego się niestety nie dowiedziałem. Szkoda mi tego, że sam nie zrobiłem nim zdjęcia i że zażyczylem sobie „tylko” 25600 ISO a nie więcej. Zdjęcie zostało zrobione w naprawdę ciemnym kącie i niepotrzebnie z ustawieniem korekty ekspozycji na + 1.0 EV. A co do chętki… Jednego dnia mam chcicę, drugiego trzeźwieję. Bez sprzedania 1D Mark IV byłoby to niemożliwe, a mój aparat zrobił dopiero 6435 zdjęć (na 300000 gwarantowanych). Dziś jestem trzeźwy, a jutro? Mam nadzieję, że nie zrobię jakiejś głupoty. Na szczęście aparaty są niedostępne. Było kilka, sprzedano w jeden dzień.
      Aby się ostudzić wyciągnąółem stare zdjęcie zimowe.

      Pozdrawiam

      Andrzej

      • afrykaniec pisze:

        Mnie tak zawrócił w głowie nowy Olympus OM-D E-M5. Ze względu na gabaryty (głównie moje), pewne aparaty nigdy nie będą w moim zasięgu. E-M5 wydawał się być idealny i jest wyposażony w autobracketing ISO. Szumy bardzo przyzwoite, chociaż nieporównywalne z tymi, które widzę wyżej. Z drugiej strony porównywanie tych dwóch aparatów to już mocne faux pas. Niestety okazał się być niekompatybilny z jednym z obiektywów systemu mikro cztery trzecie. Tak niefortunnie się złożyło, że jest to mój najlepszy obiektyw – stałoogniskowy o świetle 1.7, ostrzący jak brzytwa. Ostudziło mnie to na czas, który zajmie Olympusowi naprawienie tego niedociągnięcia. No i drogi jest trochę, ale przyznam szczerze, nie ma dnia, w którym bym o nim nie myślała. Przecież raz się żyje…

        Pozdrawiam,

        Marcelina

  2. aamroczek pisze:

    Mój uwielbiany dawniej Pentax szanuje swoich zwolenników i każdy stary obiektyw można zamontować do każdego nowego aparatu, choć oczywiście nie będzie obsługiwał wszystkich funkcji. Canon zmienił swoje swoje obiektywy i teraz tylko z oznaczeniem EF pasują do pełnoklatkowców oraz APS-C, inne nie. A kupiłbym stary obiektyw, w którym przysłonę można ustawić ręcznie, bo wtedy miałby autobracketing ISO np. przy f/8 a teraz mam wyłącznie przy całkowicie otwartej przysłonie, co nie zawsze jest dobrze ze względu na głębię ostrości..

    A co do tego, że raz się żyje… To prawda, ale 10 lat temu łatwiej by mi było podjąć taką decyzję, bo i perspektywa była bardziej oddalona, że tak to ujmę.

    Pozdrawiam i składam życzenia urodzinowe, jeżeli trafiłem.

    Andrzej

    • afrykaniec pisze:

      Dziękuję bardzo za życzenia. Szalenie mi miło!

      10 lat temu nie miałby Pan kłopotu z tą decyzją, bo i EOS 1D Mark X nie był wówczas dostępny. Na cuda techniki niestety przychodzi nam czekać.

      Dziś właśnie usłyszałam historię o tym jak szef mój zbierał się do wymiany apartu i zebrać się nie mógł. Pojechał na urlop z tym czym dysponował (Canon EOS 30D) i na wyjeździe ukradziono mu plecak ze sprzętem. Na szczęście był ubezpieczony i agencja wypłaciła mu odszkodowanie, które wystarczyło mu na nowego EOSa 5D Mark II, z którym szaleje do dzisiaj. Czasami los pomaga podjąć właściwą decyzję.

      Pozdrowienia,

      Marcelina

      • aamroczek pisze:

        Dziesięć lat temu fotografowałem Canonem PowerShot G2 i bardzo miło go wspominam. No a żeby los pomógł mi podjąć decyzję wydałem 3 zł i zagrałem w Lotto…
        Nawet wiem jaki będzie wynik.

        Pozdrawiam

        Andrzej

Możliwość komentowania jest wyłączona.