1 : O dla programu SNS-HDR Professional

Najpierw, krótko, o tym co wszyscy i tak wiedzą. Kiedy robi się zdjęcia do HDR bez statywu, należy ustawić aparat na szybkie zdjęcia seryjne, włączyć stabilizator obrazu, trzymać aparat przyciśnięty do twarzy, wstrzymać oddech gdy czas otwarcia migawki będzie długi i w odpowiednim momencie delikatnie nacisnąć spust migawki. Potem z kilku tak zrobionych zdjęć program HDR złoży obraz o wysokiej rozdzielczości tonalnej, który po mapowaniu do LDR można zobaczyć na ekranie monitora. Czy będzie dobry, czy nie, dużo zależy od jakości użytego programu. Wszystkie mają teraz funkcję „Redukcji duchów”, czyli zdolność dopasowywania niewielkich przesunięć obrazów, które powstały czy to na skutek ruchu fotografowanego obiektu, czy poruszenia aparatem między kolejnymi zdjęciami. Jedne programy HDR robią to jednak skuteczniej, inne nie są w tym tak dobre. I tą cechę, ważną dla tych, którzy często robią zdjęcia do HDR aparatem trzymanym w rękach, postanowiłem sprawdzić przy użyciu dwóch programów.

Tu uwaga: nie były to zdjęcia zrobione jedno po drugim w ułamku sekundy, zgodnie z zasadą przypomnianą powyżej, lecz dwa oddzielne zdjęcia, zrobione z tego samego (mniej więcej) miejsca, z takim samym (na oko) kadrem, ale w dużym odstępie czasu jaki był potrzebny do innego ustawienia ekspozycji w aparacie. Pierwsze zdjęcie zrobione zostało o godzinie 11:18:10, drugie o 11:19:26. Odstęp to naprawdę DUŻY. Rezultaty przedstawiam poniżej, są zaskakujące. Byłem przekonany, że zarówno Oloneo PhotoEngine, jak SNS-HDR Professional, nie poradzą sobie zupełnie z takimi zdjęciami, a tu proszę bardzo, mamy 1 : 0 dla SNS-HDR, wersji 1.4.18 po aktualizacji dokonanej przez autora programu, pana Sebastiana Nibisza, kilka dni temu.

Proszę nie zwracać uwagi na marną jakość fotografii, bo nie o nią tu chodzi, a tylko o to, jak różne programy radzą sobie z pasowaniem zdjęć. SNS-HDR Pro usunął „duchy” w sposób zadziwiająco skuteczny, proszę popatrzeć.

Oloneo PhotoEngine, który jest także znakomitym programem, nie poradził sobie jednak z tak dużymi różnicami jakie miały oba łączone zdjęcia i stworzył taki oto obraz.

Nie prostowałem go, nie kadrowałem, bo szkoda czasu, a cały lepiej pokazuje niedopasowania.

Wniosek? Do zdjęć robionych aparatem trzymanym w rękach, które później będą obrabiane w programie HDR, polski program SNS-HDR Professional nadaje się lepiej. Myślę, że ta wiedza może się wielu fotografom praktykującym w technologii HDR przydać się jak znalazł.

Na koniec informacja dla tych, którzy chcieliby kupić „Książkę o fotografowaniu”  lub „Zdjęcia cyfrowe w oświetleniu zastanym. Fascynująca historia od Available Light do HDR” z moim autografem Wydawnictwo, HELION, stworzyło taką możliwość. Zapraszam.

Reklamy

Informacje o aamroczek

Fotografik, członek ZPAF, autor 10 książek w tym 3 albumów fotograficznych. Wydał 4 książki dla fotografujących sprzedane o łącznym nakładzie ponad 90000 egzemplarzy: "O fotografowaniu", "Książka o fotografowaniu", "Książka o fotografowaniu dzieci" oraz "Zdjęcia cyfrowe w oświetleniu zastanym. Fascynująca historia od Available light do HDR".
Ten wpis został opublikowany w kategorii Fotografie, Rozmaitości, Sprzęt i technika i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „1 : O dla programu SNS-HDR Professional

  1. Marek Koteluk pisze:

    Taki sam problem opisałem w moim teście Oloneo PhotoEngine na stronie :
    http://oxygenum.ovh.org/HDR.html
    Program Oloneo ma na tyle niedopracowane procedury łączenia zdjęć że nie radzi sobie nawet z poprawnym złożeniem zdjęć zrobionych ze statywu….
    Lepiej opcję wyrównania wyłączyć w tym sofcie…

    Cieszy fakt że polski programista Sebastian Nibisz o wiele lepiej rozwiązał problem właściwego wyrównania zdjęć przed połączeniem…

    Mam jeszcze taką małą propozycję 🙂

    Może chociaż 1 egzemplarz książki „Książkę o fotografowaniu” lub „Zdjęcia cyfrowe w oświetleniu zastanym. Fascynująca historia od Available light do HDR” z autografem przeznaczyć na konkurs na najlepsze zdjęcie HDR nadesłane przez czytelników Pańskiego bloga?

    Proponuję prosty regulamin :

    1. autor maks. może wysłać 3 dowolne zdjęcia HDR,o dowolnej tematyce wykonane dowolną techniką i dowolnym programem, w pełnym rozmiarze lub mniejszym
    2. do każdego zdjęcia autor dołącza krótki opis,aparat,obiektyw,użyty program ilość połączonych zdjęć.
    3.o przyznanych nagrodzie/nagrodach decyduje Autor bloga…

    • aamroczek pisze:

      Nie chciałbym być tak zrozumiany, że dyskredytuję Oloneo PhotoEngine. Nic podobnego. Ale przy pasowaniu zdjęć SNS-HDR jest o niebo lepszy. Aby sprawdzię czy to nie był przypadek, wziąłem do złożenia zdjęcia kuchni, które dawniej już tu pokazałem, le z różnych dwóch sekwencji i także złożył, z jednym błędem przy lampie pod sufitem, gdzie krawędzie lampy słabo odróżnioają się od tła – tam sobie nie poradził.
      Co do konkursu… Egzemplarze autorskie dawno już porozdawałem…

  2. Jacek Szamrej pisze:

    Tak jest, ja tez potwierdzam, ze SNS-HDR swietnie sobie radzi z usuwaniem duchow. Kiedys robilem nocne zdjecia, na jednym z nich widzialem przechodzacych ludzi. Po polaczeniu SNS-HDR nie bylo po nich sladu. Zdecydowanie SNS-HDR to moj ulubiony program. Ciekawe tez efekty (jak dla mnie) uzyskuje przy pomocy DIY obiektywu i SNS-HDR, na przyklad (http://flic.kr/p/bBy7b4).

    • aamroczek pisze:

      Oloneo PhotoEnginie to także dobry program, szybki i ma swoje zalety, ale SNS-HDR ma moim zdaniem nad nim przewagę nie tylko tym, że precyzyjnie pasuje, można także poprawiać fragmenty fotografii nie uciekając się do warstw PhotoShopa. A fotografie obejrzałem z zainteresowaniem, podobają mi się, gratuluję.
      Pozdrawiam

      Andrzej A. Mroczek

  3. afrykaniec pisze:

    Różnica w obu fotografiach jest faktycznie ogromna. Warto przy tym zauważyć, że z SNS-HDR Pro wychodzą zdjęcia dosyć ostre, czyli algorytmy dopasowania ma naprawdę dobre, co jest jego dodatkowym, znaczącym atutem.
    Redukcja duchów jest bardzo ważna zwłaszcza, gdy fotografuje się bez statywu. Tylko, że nawet statyw nie pomoże, gdy fotografowane obiekty się ruszają. Tutaj jest ogromne pole do popisu dla programu do tworzenia HDR. Fotografowanie ludzi w ruchu, nawet szybkim trybem seryjnym, jest poważnym problemem i automatyczna redukcja duchów niewiele tu wskóra. Rozmaże poruszające się postacie, czasami utnie nogę albo przesunie głowę, co, chociaż mogłoby być ciekawym efektem artystycznym, nie jest nim, jeżeli nie było to zamiarem fotografującego.
    W Photomatixie oprócz automatycznego usuwania duchów (z dwiema opcjami siły ich detekcji) można zaznaczyć obszary szczególnie „uduchowione” i wówczas program się nie wygłupia, tylko kopiuje te fragmenty ze zdjęcia o ekspozycji 0 EV. Dzięki temu, chociaż nie ma w tym miejscu typowego HDR (a przecież może być ono prześwietlone lub ciemne, wiec to nie jest tak znowu super) to jednak niezidentyfikowane plamy zamieniają się w ludzi. Kwestia gustu oczywiście, bo z pewnością niektórzy woleliby mieć jednak całe zdjęcie HDR, ale grunt, że jest wybór.
    Photomatix niestety zawodzi na paru innych płaszczyznach jak np. szumu, którego generuje wysoką ilość nawet z włączoną opcją odszumiania zdjęć źródłowych, a i pod względem ostrości również daleko mu do SNS-HDR Pro.

    Pozdrawiam,
    Marcelina

Możliwość komentowania jest wyłączona.