Portret w technologii HDR?

Uwolnienie aparatu od statywu to podstawowy warunek rozszerzenia zakresu stosowania HDR. Fotografowanie wnętrz czy krajobrazów to przecież margines zainteresowań, fotografowaniem osób zajmują  się wszyscy, a w każdym razie są to najczęściej wykonywane fotografie. Nie zawsze dobre z powodu oświetlenia, często o kontraście przekraczającym możliwości aparatu cyfrowego. Użycie flesza poza studiem fotograficznym, w którym światłami wielu lamp można wymodelować interesujący obraz, umożliwia tylko zrobienie zdjęcia ale w większości przypadków bez rzeczywiście dobrych rezultatów. Można sobie opowiadać o rozmaitych możliwościach używania fleszy, ale gdy przychodzi co do czego, na przykład do sfotografowania dziecka w czasie I Komunii Świętej, czy nowożeńców w czasie ślubu, to do dyspozycji jest flesz zamocowany na aparacie a jakie są skutki takiego fotografowania to chyba każdy widział. Można jednak fotografować inaczej, w oświetleniu takim, jakie się zastało, czy to w kościele, czy gdzie indziej, bez błyskania a z niezłym efektem.

Na ulicy przy której mieszkam jest mała, przytulna „Cafe Biba”. Nazwa dziwi jak większość nazw, ale co tam, z fotograficznego punktu widzenia najważniejsze jest nastrojowe oświetlenie tej kawiarenki i wyposażenie, z dekoracyjnym, wielkim, staromodnym agregatem do parzenia kawy, z orłem siedzącym na wysokim chromowanym, błyszczącym kotle. Do tej kawiarenki udało mi się zaprosić pannę Patrycję aby zrobić kilka przykładowych fotografii HDR, bez używania statywu.

Kiedy patrzy się na tą fotografię trudno się domyśleć, że mogłyby być kłopoty przy fotografowaniu. Panna Patrycja jest dobrze oświetlona, szal ma wyraźne sploty, wnętrze za nią jest stonowane, ciemniejsze, ale wszystko co tam jest, jest dobrze widoczne a nie ginie w ciemnościach. No tak, ale to zawdzięczamy technologii HDR, bo na pojedynczym zdjęciu tak nie jest. Szal jest na nim znacznie ciemniejszy, sploty słabo rozróżnialne, czajniczek i filiżanka pozbawione wzorów bo nadmiernie naświetlone, a wnętrze bardzo ciemne. Jest tak, bo główne oświetlenie pochodzi z dwóch okien na ścianie za plecami fotografa a kilka wiszących u sufitu lamp dodaje tylko nastoju ale choć są słabe pozamieniały się w plamy prześwietleń.

Błysk fleszem na wprost byłby najgorszy z możliwych a w sufit także nie wiele lepszy, bo jego światło dałoby białe plamy na szkłach okularów i w oczach, cienie pod brodą byłyby większe, całe wnętrze zostałoby silnie rozjaśnione i romantyczny nastrój diabli by wzięli. O tym jak okulary łatwo łapią rozmaite światła najlepiej świadczy zielone zabarwienie od lampek choinkowych, którymi udekorowane były okna w okresie świątecznym. Po co więc błyskać, przeszkadzać innych, skoro można, bez zwracania zbytniej uwagi na to co się robi, zrobić dobrze?

Niżej kolejne ujęcie w zawężonym kadrze, ale tym razem z wyeksponowaną maszynerią do parzenia kawy.

A jeszcze niżej portret w technologii HDR. Zdjęcie do tej fotografii zrobiłem z innym ustawieniem aparatu niż poprzednie. Fotografia składa się z dwóch zdjęć o różnej czułości ISO. Aparat został ustawiony na priorytet migawki (Tv) a czas naświetlania na 1/40 s. Zrobiłem dwa zdjęcia z całkowicie otwartą przysłoną obiektywu o jasności F.4.0, jedno z czułością ISO 2000, drugie z ISO 800. Resztę powierzyłem programowi SNS-HDR Professional z ustawieniem preseta na „Miękki”, bez jakichkolwiek manipulacji poza wyostrzeniem do druku.

Informacje o aamroczek

Fotografik, członek ZPAF, autor 10 książek w tym 3 albumów fotograficznych. Wydał 4 książki dla fotografujących sprzedane o łącznym nakładzie ponad 90000 egzemplarzy: "O fotografowaniu", "Książka o fotografowaniu", "Książka o fotografowaniu dzieci" oraz "Zdjęcia cyfrowe w oświetleniu zastanym. Fascynująca historia od Available light do HDR".
Ten wpis został opublikowany w kategorii Fotografie, Rozmaitości, Sprzęt i technika i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Portret w technologii HDR?

  1. afrykaniec pisze:

    Światło oraz kolorystyka robią wrażenie, podobnie jak i ostrość na 1/40 s bez statywu. Ale co mnie urzekło najbardziej w tych portretach to fryzura panny Patrycji. Bardzo mi się spodobała. Mnie nigdy nie udało się okiełznać moich loków, żeby wyglądały w ten sposób. Może trochę nie na temat, ale to dokładnie pierwsze, co rzuciło mi się w oczy. Na kobiece podejście do tematu nie ma rady.

    Pozdrawiam,

    Marcelina

Możliwość komentowania jest wyłączona.